We wtorek spokojne notowania złotego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zdaniem dr. Macieja Bukowskiego przedstawione w środę propozycje prowadzą do nacjonalizacji środków z OFE, a to w przypadku osób, które mają przed sobą 45 lat pracy oznacza emerytury niższe o ok. 15 proc.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wtorkowa (29 kwietnia) sesja na rynku złotego przebiegała dość spokojnie - ocenił analityk Domu Maklerskiego mBanku Kamil Maliszewski. Około godziny 16.40 euro kosztowało 4,0 zł, dolar 3,65 zł, a frank szwajcarski 3,82 zł.

- Po wczorajszych wyraźnych spadkach na parze EUR/PLN dziś zobaczyliśmy nieznaczne odreagowanie, które nie pozwoliło jednak na wzrosty wyraźnie powyżej poziomu 4 złotych. Miało to miejsce przy relatywnie silnym euro oraz słabo radzących sobie głównych europejskich parkietach, co jedynie wzmacnia nasz pogląd zakładający zbliżającą się kolejna falę spadków na parze EUR/PLN, która powinna doprowadzić kurs w okolice 3,90 - wskazał Maliszewski.

Zaznaczył, że do końca tygodnia nie poznamy żadnych danych z polskiej gospodarki, które mógłby wesprzeć wzrost notowań złotówki. - Dlatego też może nas czekać obecnie kilka dni uspokojenia w okolicach okrągłego poziomu czterech złotych za euro - ocenił.

Według Maliszewskiego po zdecydowanie gorszym od oczekiwań odczycie nastrojów konsumentów w Stanach Zjednoczonych znacząco osłabił się we wtorek dolar, co pozwoliło na spadki pary USD/PLN poniżej poziomu 3,65. "Jeżeli środowe dane o PKB za I kw. oraz posiedzenie Rezerwy Federalnej nie zagwarantują wsparcia amerykańskiej walucie, to może się okazać, że siła złotego pozwoli w przyszłym tygodniu na spadki USD/PLN do poziomu 3,61. Większa skala umocnienia polskiej waluty wobec dolara wydaje się obecnie bardzo mało prawdopodobna ze względu na ciągle negatywne perspektywy EUR/USD" - podkreślił.

Analityk ocenił, że we wtorek dobrą sesję "widzieliśmy na parze CHF/PLN, która naruszyła istotne poziomy wsparcia w okolicach 3,82". - Jeżeli umocnienie złotego w stosunku do euro nadal będzie postępowało, dość szybko może się okazać, że za franka szwajcarskiego będziemy płacili w okolicach 3,70 - zaznaczył Maliszewski.

Analityk Banku Ochrony Środowiska Konrad Ryczko ocenił, że w trakcie wtorkowej sesji obserwowaliśmy proporcjonalne reakcje złotówki na wydarzenia z szerokiego rynku.

- Złoty lekko tracił wobec drożejącego euro, po tym jak inwestorzy odebrali zmianę części negocjatorów, jako sygnał potencjalnego zbliżenia stanowisk na linii Grecja - Unia Europejska. Równocześnie polska waluta zyskiwała wobec dolara oraz franka szwajcarskiego. W pierwszym przypadku była to pochodna trwającego spadku wyceny dolara m.in. po dzisiejszych słabszych danych dotyczących nastrojów konsumenckich w USA (95,2 pkt. wobec oczekiwań 102,5 pkt.) oraz pozycjonowania się inwestorów przed jutrzejszym posiedzeniem Rezerwy Federalne - wskazał Ryczko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Huta chwali się nowymi szynami, odpornymi na ekstremalne temperatury

W dąbrowskim oddziale ArcelorMittal Poland trwają prace nad wdrożeniem nowego gatunku szyn! R400HT to najbardziej zaawansowany gatunek szyn kolejowych przewidziany przez normy europejskie. Produkt o najwyższej twardości i odporności na zużycie jest przeznaczony do eksploatacji w ekstremalnych warunkach.

Rośnie liczba elektryków. 600 proc. zeroemisyjnych autobusów więcej

Pod koniec czerwca w Polsce było zarejestrowanych prawie 155 tys. osobowych i użytkowych samochodów całkowicie elektrycznych – podaje Licznik Elektromobilności. Mocno wzrosła liczba ekologicznych autobusów. 

Nasza gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne? Tak twierdzą analitycy

W II kwartale koniunktura w Polsce okazała się korzystna, a gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne - ocenili analitycy ING, podkreślając dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej. Ich zdaniem wzrost gospodarczy w tym roku sięgnie 3,4-proc., choć może być wyższy.

Szukasz pracy? Jelcz przyjmuje do fabryki w Raciborzu

Fabryka Jelcza, która powstaje na terenie po Rafako w Raciborzu, rekrutuje pracowników. Pracę znajdą osoby o różnych specjalizacjach.