Wdrożenie Porozumienia Paryskiego to będzie realny krok w ochronie klimatu

fot: Witold Gałązka/ARC

- Teraz Komisja Europejska wręcz pokazuje nasz program jako modelowy w Europie - powiedział minister Henryk Kowalczyk

fot: Witold Gałązka/ARC

- Wdrożenie Porozumienia paryskiego przez wszystkie kraje świata być może będzie pierwszym, bardzo realnym krokiem w kierunku ochrony klimatu - mówi PAP minister środowiska Henryk Kowalczyk. Dodaje, że Polska ma czym się pochwalić, m.in. znacznie ograniczając dotychczasową emisję CO2 o 30 proc.

Minister podkreślił w rozmowie z PAP, że w grudniu Polska będzie gospodarzem bardzo ważnego wydarzenia. 2 grudnia w Katowicach rozpocznie się szczyt klimatyczny ONZ. Konferencja potrwa blisko dwa tygodnie (do 14 grudnia) i uczestniczyć w niej będzie - jak zaznaczył Kowalczyk - ponad 30 tys. osób. Będą to zarówno przywódcy państw, ministrowie, jak i przedstawiciele organizacji pozarządowych czy biznesu.

Poważne podejście do ochrony klimatu
- Konferencja jest wielkim wyzwaniem, szczególnie w ostatnim czasie, kiedy ukazał się raport IPCC (z ang. Intergovernmental Panel on Climate Change - Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu - przyp. netTG.pl) opisujący wizję przyszłości naszej planety. Dodatkowo tegoroczne anomalie atmosferyczne, susze czy pożary pokazują, że do kwestii ochrony klimatu powinniśmy podchodzić bardzo poważnie - stwierdził minister.

Na początku października został opublikowany najnowszy raport IPCC, w którym jednoznacznie potwierdzono negatywne skutki zmiany klimatu. W dokumencie czytamy, że ogólnoświatowe redukcje emisji gazów cieplarnianych we wszystkich sektorach mają zasadnicze znaczenie w walce z globalnym ociepleniem.

Różnica we wzroście 1,5-2 stopnie Celsjusza ma kolosalne znaczenie
W raporcie IPCC naukowcy dowodzą, że wzrost temperatury o 2 stopnie Celsjusza będzie miał katastrofalne skutki. Dokument pokazuje jednak, że ograniczenie wzrostu temperatury do 1,5 stopnia w porównaniu z epoką przedindustrialną jest cały czas możliwe i dzięki temu można by uniknąć wielu tragicznych konsekwencji zmian klimatu.

Naukowcy twierdzą np., że przy ociepleniu o 2 stopnie pokrywa lodowa Arktyki będzie się całkowicie topić co najmniej raz na dekadę, a przy ociepleniu wynoszącym 1,5 stopnia - już tylko raz na 100 lat.

W połowie wieku konieczny poziom "zero netto"
Dokument wskazuje, że aby nie przekroczyć tego progu, do 2030 r. globalna antropogeniczna emisja CO2 musiałaby spaść o około 45 proc. w porównaniu z 2010 r., osiągając około 2050 r. poziom "zero netto". Oznacza to, że wszelkie ewentualne emisje musiałyby zostać zrównoważone poprzez wychwytywanie CO2 z atmosfery.

Kowalczyk zwrócił uwagę, że aby działania na rzecz ochrony klimatu były skuteczne, wysiłki w tym kierunku muszą podjąć wszystkie państwa świata.

Pogodzić sprzeczne interesy dla powszechnego porozumienia
- To wyzwanie przed Polską, jako prezydencją, jako gospodarzem tej szczytu klimatycznego jest ogromne, żeby pogodzić wszystkie sprzeczne interesy. Chcąc zrealizować cele ograniczenia emisji CO2, musimy doprowadzić w pewnym momencie do takiego zbilansowania emisji CO2 i pochłaniania, żeby już nie przybywało ziemskiej atmosferze dwutlenku węgla - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.