Wdowy po górnikach dostaną renty
Ma Pani dobra wiadomość dla wdów po górnikach?
- Tak. Mamy gotowy wniosek o przyznanie dożywotnich rent. Dla kobiet, których mężowie rozpoczęli pracę w kopalniach do końca 1989 roku oraz dla pozostałych inne rozwiązania. Do końca 1989 roku wdowy otrzymywały renty. Podczas zmiany systemu emerytalnego wprowadzono przepis o kryterium wiekowym. Stąd teraz konieczność szukania rozwiązań.
Jak będzie wyglądać postępowanie legislacyjne?
Premier Donald Tusk, który przyznaje renty specjalne zgodził się z naszą argumentacją. Do wniosku musimy dołączyć dane personalne wdów. To konieczny wymóg, bo rentę przyznaje się konkretnej osobie.
Jakie rozwiązanie proponujecie młodszym kobietom?
- One będą mogły uzyskać trzyletnie renty szkoleniowe, które pozwolą im zdobyć kwalifikacje. Kopalnie obiecały, że zatrudnią wdowy po górnikach, dlatego zamierzamy podpisać z nimi porozumienia, w których wskażą, jakich umiejętności oczekują. Stąd będzie to szkolenie pod katem konkretnego zatrudnienia w danej kopalni. Dotyczy to młodych kobiet, które zdążą wypracować sobie swoje emerytury.
Kto przygotowywał wniosek?
- To wspólny wniosek poseł Mirosławy Nikiel, senator Krystyny Bochenek i mój. Bardzo się cieszę, że udało się nam przekonać premiera.