Wciąż nie wiadomo kto stanie na czele polskiego górnictwa
Na pierwszym miejscu wśród pretendentów do gorącego stołka wiceministra, odpowiedzialnego za górnictwo, znajduje Eugeniusz Postolski, kandydat na posła z listy PSL i były prezes Katowickiego Holdingu Węglowego. Tyle tylko, że on nie podoba się związkowcom.
Przedstawiciele górniczych central związkowych woleliby na tym stanowisku Maksymiliana Klanka, byłego prezesa Kompanii Węglowej, a wcześniej Katowickiego Holdingu Węglowego. Klank, który po odwołaniu ze stanowiska prezesa Kompani, flirtował z Samoobroną i już wtedy miał szansę na objęcie stanowiska wiceministra. Nic z tego jednak nie wyszło. Dziś jest prezydentem wpływowego Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego Euracoal, skupiającego związki pracodawców i producentów węgla z kilkunastu krajów Europy.
Na giełdzie pojawiło się też nazwisko Klemensa Ścierskiego, który był już w rządzie, a zapamiętano go dobrze na Śląsku przede wszystkim za to, że potrafił ściągnąć Opla do Gliwic i osobiście angażował się w tworzenie Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
Wśród mniej znanych postaci, które mogą objąć fotel wiceministra jest dr inż. Mirosław Kugiel, dyrektor pionu produkcji w Katowickim Holdingu Węglowym (KHW), człowiek o bogatym doświadczeniu zawodowym, który był nie tylko dyrektorem kopalni, ale i wiceprezesem KHW.