Ważne byśmy wymieniali się doświadczeniami

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Czasami jesteśmy zamknięci w swoim obszarze. Mnie np. najbardziej interesuje górnictwo węgla brunatnego, to jest naturalne, ale ta wiedza poszerzona o inne sektory górnicze typu kruszywa, miedź, węgiel kamienny, ropa jest bardzo ważna - zaznacza Stanisław Żuk

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Ważne jest to, że spotykają się ludzie górnictwa, ale z różnych jego odmian, czy to eksploatacji podziemnej, czy odkrywkowej. Mamy do czynienia z eksploatacja różnych kopalin, nie tylko węgiel ale miedzi, a nawet wód mineralnych. Mówimy tu o szerokim spektrum działalności górniczej i bardzo dobrze, bo czegoś się tu o sobie dowiadujemy - powiedział portalowi górniczemu nettg.pl Stanisław Żuk, wiceprezes zarządu ds. wydobycia PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, po zakończeniu pierwszego dnia obrad III Polskiego Kongresu Górnictwa:

Czasami jesteśmy zamknięci w swoim obszarze. Mnie np. najbardziej interesuje górnictwo węgla brunatnego, to jest naturalne, ale ta wiedza poszerzona o inne sektory górnicze typu kruszywa, miedź, węgiel kamienny, ropa jest bardzo ważna.

Ważne byśmy wymieniali się doświadczeniami, i ważna jest też strona - powiedzmy - medialna, żeby pokazać, że to górnictwo jest, choć oczywiście ma swoje kłopoty. Że jest potrzebne, przydatne i powinniśmy dążyć do tego, żeby dopracować się takiej polityki surowcowej, bo nasz kraj jest w te surowce bogaty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.