Ważne byśmy wymieniali się doświadczeniami

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Czasami jesteśmy zamknięci w swoim obszarze. Mnie np. najbardziej interesuje górnictwo węgla brunatnego, to jest naturalne, ale ta wiedza poszerzona o inne sektory górnicze typu kruszywa, miedź, węgiel kamienny, ropa jest bardzo ważna - zaznacza Stanisław Żuk

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Ważne jest to, że spotykają się ludzie górnictwa, ale z różnych jego odmian, czy to eksploatacji podziemnej, czy odkrywkowej. Mamy do czynienia z eksploatacja różnych kopalin, nie tylko węgiel ale miedzi, a nawet wód mineralnych. Mówimy tu o szerokim spektrum działalności górniczej i bardzo dobrze, bo czegoś się tu o sobie dowiadujemy - powiedział portalowi górniczemu nettg.pl Stanisław Żuk, wiceprezes zarządu ds. wydobycia PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, po zakończeniu pierwszego dnia obrad III Polskiego Kongresu Górnictwa:

Czasami jesteśmy zamknięci w swoim obszarze. Mnie np. najbardziej interesuje górnictwo węgla brunatnego, to jest naturalne, ale ta wiedza poszerzona o inne sektory górnicze typu kruszywa, miedź, węgiel kamienny, ropa jest bardzo ważna.

Ważne byśmy wymieniali się doświadczeniami, i ważna jest też strona - powiedzmy - medialna, żeby pokazać, że to górnictwo jest, choć oczywiście ma swoje kłopoty. Że jest potrzebne, przydatne i powinniśmy dążyć do tego, żeby dopracować się takiej polityki surowcowej, bo nasz kraj jest w te surowce bogaty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej