Watcher z Załęża spogląda na przechodniów

1713348241 4 fotdinks

fot: UM Katowice/DINKS

Takie dzieło można oglądać w Katowicach przy ul. Gliwickiej 73

fot: UM Katowice/DINKS

W Katowicach od dawna panuje moda na sztukę uliczną. Przy okazji Światowego Dnia Sztuki odsłonięto nowe elementy projektu „W ramach miasta – Urban Art”. Kolejną pracę można podziwiać na budynku przy ul. Gliwickiej 73 w Załężu. Na przechodniów spogląda Watcher, czyli Pan Peryskop.

Rozpoczęty w ubiegłym miesiącu projekt to kolejna inicjatywa realizowana w związku z otrzymanym przez Katowice tytułem Europejskiego Miasta Nauki 2024, a także nowy pomysł, który pozwala odkrywać Katowice dzięki coraz bardziej docenianej sztuce ulicznej.

- Sztuka uliczna jest zaangażowana społecznie, często ma wymiar dydaktyczny, stosuje proste alegorie i dosadną ekspresję wyrazu – mówi Marta Chmielewska, naczelnik wydziału promocji. - Ma charakter popartowy, jest ulotna, dynamiczna. Życie takich dzieł nierzadko bywa krótkie. Zdarza się, że jednego dnia powstają, a za chwilę ich miejsce zajmują inne. My już dziś zapowiadamy, że w najbliższych dniach w przestrzeni miasta pojawią się kolejne prace – dodaje naczelnik Marta Chmielewska.

Nowa praca, która pojawiła się kilka dni temu na budynku przy ul. Gliwickiej 73, przedstawia Watchera, czyli Pana Peryskopa, postać malowaną od kilkunastu lat przez Noriakiego, tajemniczego streetartowca z Poznania. - Jest moim alter ego – mówi artysta o swoim dziele. - Watcher jest swojego rodzaju niezależnym obserwatorem miejskim. To bardzo prosta forma graficzna, ma na siebie zwracać uwagę „mrugać” do przechodniów oczkiem. Dzisiaj podróżuję z moją postacią po całym świecie i wlepiam ją gdzie się da, zmieniając kontekst spotkanych miejsc. Bardzo to lubię – mówi Noriaki.

Praca Noriakiego to kolejny element projektu „W ramach Miasta Urban Art”, którego kluczowym wydarzeniem będzie wystawa prac m.in. Roya Liechtensteina, Banksy’ego, Obeya, Roberta Indiana, Stika, Davida LaChapelle, Andy’ego Warhola, Kawsa czy Damiena Hirsta.

- Pojawią się na niej grafiki, plakaty, zdjęcia, rzeźby, figury i przedmioty codziennego użytku. Jej otwarcie zaplanowane jest na początek maja, a udział w niej będzie bezpłatny – przypomina Marta Chmielewska.

Projekt „W ramach miasta – Urban Art” to kolejne działanie realizowane w związku z przyznaniem Katowicom tytułu Europejskiego Miasta Nauki 2024. Aktualnie (od 15 do 21 kwietnia) trwa Tydzień Nowych Technologii. Katowice wraz z innymi miastami staną się epicentrum innowacji. Przez te dni nauka wkroczy na nowy poziom, eksplorując obszary fizyki, chemii, matematyki, informatyki, inżynierii biomedycznej i inżynierii materiałowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej