Wartość odpadów

fot: Michał Sikora/ARC

Analizy zawarte w monografii zyskują dodatkowe znaczenie w aspekcie zakazu składowania odpadów węglowych o wartości opałowej powyżej 6 MJ/kg wdrożonym w 2016 r.

fot: Michał Sikora/ARC

Jak wykorzystać drobnoziarniste odpady węglowe? Czy posiadają własności energetyczne? Odpowiedź na te pytania można znaleźć w nowej publikacji Politechniki Lubelskiej: "Metody podwyższania kaloryczności drobnoziarnistych odpadów węglowych".

Intuicyjnie zaniżamy obiekty zwane odpadami, przyjmując ich pośledniość. Nie zawsze jednak takie rozumowanie musi być słuszne. Zwłaszcza gdy rozpatrujemy wykorzystanie drobnoziarnistych odpadów węglowych jako wysokoenergetycznego paliwa.

Przekonują o tym Jan J. Hycnar i Gabriel Borowski - specjaliści z zakresu paliw kopalnych górnictwa węgla kamiennego oraz przetwarzania odpadów przemysłowych. Z ich wynikami badań można się zapoznać w nowej monografii Politechniki Lubelskiej.

Praca skupia się na możliwościach podwyższenia energetycznej wartości węglowych odpadów drobnoziarnistych - ich zagospodarowania jako paliwa głównego bądź alternatywnego. Czym - zdaniem autorów - są tytułowe produkty?

"Głównym źródłem drobnoziarnistych paliw niskokalorycznych i mieszanek paliwowych są muły węglowe i odpady poflotacyjne oraz ich mieszaniny, a ponadto ściery z węgla brunatnego, odpady z produkcji wyrobów grafitowo-węglowych, sadza z petrochemii oraz coraz częściej frakcje pylaste i piaskowe pochodzące z przeróbki biomasy. Do źródeł tych paliw należy również zaliczyć koncentraty węgla nisko- i średniokaloryczne odzyskiwane ze skały płonnej i średnio- i gruboziarnistych odpadów z przeróbki mechanicznej węgla" - czytamy we wstępie.

Wskazane przez naukowców odpady węglowe składowane są w osadnikach i/lub składowiskach. Analizy zawarte w monografii zyskują dodatkowe znaczenie w aspekcie zakazu składowania odpadów węglowych o wartości opałowej powyżej 6 MJ/kg wdrożonym w 2016 r. Obostrzenie spowodowało podwyższenie jakości paliw węglowych, które mogą być wykorzystywane przez sektor energetyczny, głównie jako paliwa uzupełniające. Wyniki badań przedstawiają też korzyści pochodzące ze spalania mułów węglowych i odpadów poflotacyjnych przez indywidualnych użytkowników w odpowiednio dostosowanych kotłach oraz piecach.

Książka w interesujący sposób łączy specjalistyczny język z przemyśleniami na temat współczesnych technologii obróbki węglowej. Jest udaną próbą godzącą zamiary dbania o środowisko naturalne z akcentowaniem efektów ekonomicznych, podsumowujących przedstawione rozważania naukowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej