Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.06 PLN (+0.21%)

KGHM Polska Miedź S.A.

368.10 PLN (+2.25%)

ORLEN S.A.

144.70 PLN (+0.49%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.86 PLN (+0.74%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.72 PLN (+0.41%)

Enea S.A.

21.50 PLN (0.00%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.65 PLN (-0.63%)

Złoto

4 711.51 USD (-0.23%)

Srebro

87.34 USD (+0.05%)

Ropa naftowa

106.63 USD (-0.76%)

Gaz ziemny

2.84 USD (+0.25%)

Miedź

6.64 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

114.30 USD (-1.47%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.06 PLN (+0.21%)

KGHM Polska Miedź S.A.

368.10 PLN (+2.25%)

ORLEN S.A.

144.70 PLN (+0.49%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.86 PLN (+0.74%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.72 PLN (+0.41%)

Enea S.A.

21.50 PLN (0.00%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.65 PLN (-0.63%)

Złoto

4 711.51 USD (-0.23%)

Srebro

87.34 USD (+0.05%)

Ropa naftowa

106.63 USD (-0.76%)

Gaz ziemny

2.84 USD (+0.25%)

Miedź

6.64 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

114.30 USD (-1.47%)

Warto starać się, aby być dobrym człowiekiem, bo to daje radość – przekonuje górnik i podróżnik Mieczysław „Hajer” Bieniek

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Mieczysław „Hajer” Bieniek na wyprawy wyrusza ze swojego Nikiszowca. Zaczyna je od krótkiej rozmowy z Panem Bogiem w kościele św. Anny

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Mieczysław „Hajer” Bieniek na spotkanie na katowickim Nikiszowcu przyjechał na rowerze. Nazywa go czule „Matyldą”. Rower ten towarzyszył temu znanemu śląskiemu podróżnikowi, emerytowanemu górnikowi kopalni Wieczorek, podczas wielu podróży.

– To stąd, z Nikiszowca, wyjeżdżam na swoje wyprawy. Tu idę do kościoła św. Anny. Wchodzę, klękam i mówię: „Panie Boże, daj mi spotkać ludzi mądrych, a tych głupich pochowaj po krzakach”. Z reguły tak właśnie się dzieje. Jak jest niebezpieczeństwo, ktoś ci przystawia pistolet do głowy, to w tym momencie ta prośba działa – śmieje się Mieczysław.

Sesję zdjęciową robimy na dachach miejscowych familoków. 

Po raz pierwszy z góry
– Pierwszy raz jestem w takim miejscu na Nikiszowcu, że mogę z góry popatrzeć na szyb kopalni, w której fedrowałem, oraz podziwiać z wysoka całą moją dzielnicę. Jestem zachwycony, robi wrażenie – mówi. – Byłem dziś na dachu świata, mojego świata – dodaje wzruszony.

Wieczorem na osiedlu Witosa w Katowicach w Filii nr 12 Miejskiej Biblioteki Publicznej „Hajer” ma spotkanie autorskie. Opowiada o swoich przygodach, które przeżył w Azji, m.in. na Filipinach i Borneo. Robi to z dużym poczuciem humoru i pasją. Przeplata ciekawe historie o ludziach i miejscach zdjęciami z wyprawy.

Spotkanie autorskie rozpoczął od swoich przejść związanych ze zdrowiem.

– Wstawiono mi bajpasy. Pomyślałem sobie wtedy: „No, to fajrant z podróżowaniem”. Czułem nieziemski ból – wspomina. – Jednak w połowie maja wymyśliłem sobie podróż rowerową dookoła Balatonu na Węgrzech. Ból w klatce piersiowej, garść tabletek przeciwbólowych i jechałem przez Beskidy. Miałem łzy w oczach, jednak kiedy przejechaliśmy góry, uspokoiłem się. Podróżowałem z moim przyjacielem Grzesiem. Dziennie robiliśmy 80-100 km. Później lekarze powiedzieli, że w ramach reklamy swoich umiejętności zrobią zdjęcie mojej twarzy i powieszą w szpitalu w Ochojcu z hasłem: „Hajer tu był” – śmieje się.

Potem były jeszcze dwie wyprawy – jeziora Garda i Como we Włoszech, a następnie Szwajcaria. Barbórkę zamierza spędzić w Wiedniu. 

Serce dla dzieci
„Hajer” zaangażował się w akcję „Twoje serce dla dzieci z Filipin”.

– W zeszłym roku z powodu pandemii nie byłem tam, a w tym roku paczki świąteczne damy dzieciom na cmentarzu w Manili dopiero na święta grudniowe, ale ja jeszcze nie wiem, czy pojadę, bo mam specjalistyczne badania – zastanawia się „Hajer”.

Na Cmentarzu Północnym w stolicy Filipin mieszka kilka tysięcy osób – ubogich z tych najbardziej ubogich.

Jedna z ostatnich egzotycznych podróży Bieńka trwała siedem miesięcy – od grudnia 2019 r. Trasa przebiegała przez: Singapur, Malezję, Tajlandię, Kambodżę, Wietnam, Hongkong i zahaczała o Chiny. Słuchaczom zgromadzonym w bibliotece opowiadał o tym, w jaki sposób można się w miarę tanim kosztem dostać w tak odległe miejsca.

– Z Frankfurtu poleciałem do Singapuru. Powiem, że gdyby mi dali do wyboru, gdzie mam mieszkać, to wiadomo, na pierwszym miejscu jest Nikisz, potem Korea, a następne inne dzielnice Katowic. Jednakże Singapur to także moje ulubione miasto. Przypominam sobie swoją pierwszą tam wyprawę i jak mnie nastraszono, ile tam kosztuje spanie, hotel. Pamiętam, że na placyku na środku ulicy była piękna zielona instalacja w kształcie łabędzia. To ja z plecakiem wszedłem pod tego łabędzia, śpiworem zakryłem się po uszy i zasnąłem. Rano nie mogłem się stamtąd wydostać, bo samochody z jednej i drugiej strony jeździły szybko – wspomina ze śmiechem.

Singapur to jest prawdziwy tygiel kulturowy. Tętni życiem. Co wieczór koncerty z wykorzystaniem najnowszych technologii. Jedzenie smaczne – ryby, krewetki. Moc atrakcji i udogodnień.

– Singapur to miasto, w którym można żyć, ale o wiele już gorzej, gdy zejdzie się z tego świata. Tradycyjny pochówek kosztuje ok. 8 mln singapurskich dolarów, czyli niespełna 2,5 mln zł. Dlatego większość osób idzie do nieba przez ogień – wyjaśnia.

W stolicy Malezji, Kuala Lumpur, linie lotnicze Air Asia mają centralę. Można nimi latać za nieduże pieniądze.

– Dla mnie najtańszym biletem był przelot Panama-Malezja do Kuala Lumpur. Zapłaciłem równowartość 5 zł. Na Borneo był droższy – 28 zł. Wjechałem na lotnisko godzinę wcześniej i na miejscu przeżyłem szok – wszędzie pusto. Okazało się, że to lotnisko jest bezobsługowe. Przychodzisz, musisz sam położyć bagaż na wagę, wystukać numer swojego biletu. I to jest wszystko, co robisz w porcie lotniczym. Jest jedynie pani, która później sprawdza bilety – dzieli się swoim zaskoczeniem.

Wędrując po Malezji, Mieczysław Bieniek półmilionowe miasto Sandakan nad morzem Sulu wybrał na miejsce złapania oddechu. Plaże, ciepła woda, świeże ryby, banany o boskim smaku. I odrobinę lenistwa. Wystarczyło, aby odsapnąć. 

Szczęście dawania
Wybierając się na Filipiny, gdzie ma trafić pomoc dla dzieci mieszkających na cmentarzu, chciał zobaczyć, jakie różnice są między tym, co czytał na ten temat, a tym, co jest w rzeczywistości. Znalazł nocleg u Polaka mieszkającego obok cmentarza.

– Gospodarz zaprosił mnie do swojego domu, a tam na ścianie złote płyty zespołów Łzy, Ich Troje, Lady Pank i on na każdym zdjęciu z artystami – dzieli się swoim zaskoczeniem „Hajer”. – Okazało się, że był menedżerem tych kapel. Na Filipinach poznał piękną babkę. I został.

Bieniek dalej zwiedzał. Poznał Polkę Beatę mieszkającą w Manili. Pomogła przy przygotowaniu paczek dla mieszkańców cmentarza.

– Mieliśmy 30 rodzin wybranych spośród najbiedniejszych – opowiada. – Zrobiliśmy zakupy. Trzy samochody wypełniliśmy po brzegi towarami. Każda rodzina od nas dostawała ryż, olej, przybory do pisania i mycia. Wyznaczono nam jeden z grobowców, w którym spoczywały prochy prezydenta. Robimy paczki. Ludzie się ustawiają. Wywołujemy nazwiska i kiedy kobieta szła ją odebrać, to taka radość od niej biła, jakby zdobyła Oscara. A ludzie, którzy stali dookoła, bili brawo. Paczki nie była w stanie unieść, więc cała rodzina do niej przybiegła. I tak obdarowaliśmy 30 rodzin. Jedna z babć do mnie przyszła i powiedziała: „Różni tutaj byli, ale nie spotkałam się z tym, żeby ktoś przyjechał i nas tak obdarował”. Warto starać się, aby być dobrym człowiekiem, bo to daje radość. Wiem, że to tylko na moment, ale warto się starać! – przekonuje Mieczysław „Hajer” Bieniek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czy odpowiednie oprogramowanie może zrewolucjonizować pracę maszyn i projektowanie mebli?

Cyfrowa transformacja warsztatów stolarskich staje się faktem, zmieniając oblicze tradycyjnego rzemiosła. Precyzyjne sterowanie procesami wytwórczymi pozwala na wyeliminowanie większości błędów konstrukcyjnych już na etapie planowania. Wykorzystanie inteligentnych narzędzi informatycznych otwiera przed wykonawcami zupełnie nowe perspektywy rozwoju i precyzji.

Śląskie Morze kończy 70 lat. Poznaj historię jednego z największych sztucznych zbiorników w Polsce

Zapora wodna w Goczałkowicach kończy w lipcu 70 lat. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z faktu, że jest jednym z największych sztucznych rezerwuarów wodnych w Polsce. Zbiornik był tworzony przede wszystkim jako wodociągowy, a także w celach ochrony przeciwpowodziowej. Dziś doskonale służy również gospodarce rybackiej, a ponadto pełni funkcję rekreacyjną. 

Gaz-System uruchomił nowy program wsparcia ochotniczych straży pożarnych

Gaz-System uruchomił nowy program wsparcia dla jednostek ochotniczej straży pożarnej działających na terenach strategicznych inwestycji energetycznych - podała spółka. Łączna wartość dostępnego dofinansowania to 1,5 mln zł.

Apartamenty inwestycyjne – na co zwrócić uwagę przy wyborze nieruchomości

Myślisz o bezpiecznym ulokowaniu nadwyżek finansowych, które pozwoli Ci budować portfel aktywów na długie lata. Wybór odpowiedniego lokalu wymaga jednak chłodnej kalkulacji oraz głębokiej analizy dostępnych na rynku ofert deweloperskich. Dobrze przemyślany zakup nieruchomości potrafi przynieść ogromną satysfakcję i poczucie stabilizacji, jeśli tylko podejdziesz do całego procesu z odpowiednią wiedzą. Skupienie się na detalach technicznych oraz prawnych pozwoli ci uniknąć niepotrzebnego stresu w przyszłości.