Znana sieć handlowa z poważnymi zarzutami z UOKiK

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty sieci sklepów Dino, firmom przewozowym i menedżerom dotyczące zmowy ograniczającej konkurencję na rynku pracy - poinformował we wtorek UOKiK. Przedsiębiorstwom grozi kara do 10 proc. obrotu, a menadżerom - do 2 mln zł.

fot: Krystian Krawczyk

Sieci handlowe pod lupą UOKiK

fot: Krystian Krawczyk

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty sieci sklepów Dino, firmom przewozowym i menedżerom dotyczące zmowy ograniczającej konkurencję na rynku pracy - poinformował we wtorek UOKiK. Przedsiębiorstwom grozi kara do 10 proc. obrotu, a menadżerom - do 2 mln zł.

Jak wynika z komunikatu urzędu antymonopolowego, zarzuty zmowy na rynku pracy otrzymały: spółka Dino Polska oraz Euro Finannce, Jar-Trans, Martrans Logistics i Mati-Trans. Postępowanie prowadzone jest również przeciwko pięciu osobom fizycznym: trzem menedżerom z Dino Polska oraz po jednym z Martrans i Mati-Trans, którzy mogli być osobiście odpowiedzialni za niedozwolone ustalenia.

Celem przedsiębiorców - jak relacjonuje UOKiK - mogło być zatrzymanie u siebie dotychczasowych pracowników, ograniczenie ich rotacji czy zmniejszenie kosztów rekrutacji. "Wiedząc, że inne firmy nie zaoferują pracownikom wyższej pensji, sami nie musieli podnosić ich wynagrodzeń, które mogły być niższe niż w warunkach uczciwej konkurencji - wskazał urząd.

Dowody na tę możliwą praktykę UOKiK pozyskał podczas przeszukań w siedzibach firm. Urząd poinformował, że zgromadzony materiał wskazuje, iż przedsiębiorcy mogli uzgodnić, że firmy transportowe nie będą zatrudniać kierowców pracujących u innych uczestników porozumienia. "W ciągu trzech miesięcy, określanych przez przedsiębiorców jako okres karencji, kierowca nie mógł przejść do innego przewoźnika-pracodawcy, który również obsługiwał sieć handlową Dino" - podkreślił UOKiK.

"Prezes UOKiK podejrzewa, że inicjatorem i organizatorem systemu była spółka Dino Polska. To ona weryfikowała, czy konkretny kierowca może wjechać na teren centrum dystrybucyjnego, a ewentualne odstępstwa od ustaleń wymagały jej zgody. Spółka mogła wywierać presję na przewoźników, aby nie zatrudniali kierowców objętych ťkarencjąŤ" - dodał Urząd.

Przenalizowano również możliwy udział firm transportowych w porozumieniu, a biorąc pod uwagę zebrany materiał oraz wielkość i stopień zaangażowania poszczególnych przedsiębiorców, zdecydowano, że postępowanie będzie prowadzone wobec czterech z nich. "Zarzuty nie objęły części mniejszych podmiotów z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, ponieważ ich potencjalny udział w praktyce i wpływ na konkurencję uznano za ograniczone. Takie podejście pozwala na racjonalizację zasobów i skuteczniejsze interwencje - skoncentrowanie działań Urzędu na podmiotach, które najsilniej oddziałują na rynek" - zaznaczył UOKiK.

Wyjaśnił, że podejrzewana zmowa to tzw. no-poach agreements, a takie praktyki są zabronione, bo oddziałują na ważny element konkurencji pomiędzy przedsiębiorcami - wysokość wynagrodzeń oferowanych pracownikom. Zdaniem Urzędu mogą m.in. prowadzić do tego, że pensje pracowników są niższe lub nie rosną w takim stopniu, jak w sytuacji, gdyby takiej zmowy nie było.

"Ograniczanie pracownikom możliwości zatrudnienia i zmiany pracy to praktyki kojarzące się z XIX wiekiem, a nie z nowoczesną gospodarką. Rynek pracy powinien opierać się na wolnym wyborze, negocjowaniu warunków zatrudnienia i uczciwym konkurowaniu firm o pracowników. Dlatego przedsiębiorcy, którzy łamią prawo, muszą się liczyć z poważnymi konsekwencjami - kara za udział w zmowie to nawet 10 proc. obrotu. Menedżerom z kolei grozi sankcja do 2 mln zł" - zauważył prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie.

UOKiK przypomniał, że dotkliwych kar za udział w zmowie można uniknąć dzięki programowi łagodzenia kar (leniency). Daje on przedsiębiorcy uczestniczącemu w nielegalnym porozumieniu oraz menadżerom odpowiedzialnym za zmowę szansę obniżenia, a niekiedy nawet uniknięcia sankcji pieniężnej. Można z niego skorzystać pod warunkiem współpracy w charakterze "świadka koronnego" z prezesem UOKiK oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Metropolie otwierają się na singli. Efekt wzrostu zdolności kredytowej

Z czerwcowych danych wynika, że wzrosła zdolność kredytowa singli i bezdzietnych par, w efekcie wyraźnie zwiększyła się liczba mieszkań dostępnych dla tych gospodarstw domowych, szczególnie w najdroższych metropoliach - wynika z raportu serwisów RynekPierwotny.pl i Rankomat.pl.

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.