Warto inwestować w polski węgiel

fot: Jarosław Galusek/ARC

Australia zainteresowana jest całym światem, każdym miejscem na ziemi, gdzie można zrealizować poważny projekt górniczy. Polska nas interesuje, bo ma tradycje górnicze - podkreśla Janusz Jakimowicz, prezes zarządu spółki PD Co

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Węgiel będzie potrzebny Europie i światu. Nie wiem, co jeszcze można wymyślić w dziedzinie produkcji energii, ale jestem przekonany, że cena energii ze źródeł alternatywnych będzie rosła, a to z kolei będzie sprzyjać powrotowi do węgla - mówi w rozmowie z Trybuną Górniczą Janusz Jakimowicz, prezes zarządu spółki PD Co z kapitałem australijskim.

Obecność firmy Prairie Downs Metals w Polsce świadczyć może tylko o jednym: że Australia zainteresowana jest polskim węglem.
Australia zainteresowana jest całym światem, każdym miejscem na ziemi, gdzie można zrealizować poważny projekt górniczy. Polska nas interesuje, bo ma tradycje górnicze. Była nie tak dawno temu znaczącym eksporterem tego surowca. Obecnie kraj otworzył się na prywatyzację branży węglowej, nie ma też problemów w uzyskaniu koncesji na rozpoznanie złóż węgla. Korzystamy z tej szansy, rozpoznajemy złoża i mamy zamiar zbudować kopalnię. W ubiegłym roku nasza spółka, działająca w Polsce pod szyldem PD Co, uzyskała cztery trzyletnie koncesje na rozpoznanie złóż sąsiadujących od wschodu z kopalnią Bogdanka. Są to: Bloki Kopina, Cyców, Syczyn i Kulik, o łącznej powierzchni 18 200 ha. Według przyjętych przez nas szacunków tereny te kryją około 1,6 mld t zasobów bilansowych dobrej jakości węgla o zawartości popiołu w głównych pokładach w przedziale od 8,4 proc. do 14,1 proc. i kaloryczności rzędu 6900 kcal/kg, na który jest duże zapotrzebowanie w Europie. Bardziej szczegółowe informacje o naszym projekcie węglowym będą prezentowane za pośrednictwem Australian Securities Exchange, giełdy australijskiej, na której notowana jest nasza spółka-matka Prairie Downs Metals.

Na jakie wydobycie liczycie i czy zastanawialiście się już nad rynkiem zbytu?
Zdajemy sobie sprawę, że opłacalne wydobycie węgla w Niecce Lubelskiej powinno się kształtować na poziomie 10 do 15 mln t rocznie i to jest naszym celem. Nasi eksperci są zdania, że inwestowanie w europejskie górnictwo ma sens, zwłaszcza w sytuacji, gdy Niemcy rezygnują z energii atomowej i jednocześnie zamierzają zamknąć do 2018 r. swoje kopalnie węgla kamiennego. W perspektywie dekady ich rynek chłonąć będzie węgiel kamienny. Szacujemy, że ich import roczny może wzrosnąć nawet do 60 mlm t.

W Lubelskiem będziecie konkurencją dla Kompanii Węglowej.
Nie rozumujemy w tych kategoriach. Mamy raczej ambicje wstrzelić się w odbudowę rynku eksportu węgla w Polsce. Kompania Węglowa widzi przyszłość w eksporcie, pozostałe spółki również. Są plany budowy w regionie lubelskim elektrowni konwencjonalnej. Węgiel będzie potrzebny Europie i światu. Nie wiem, co jeszcze można wymyślić w dziedzinie produkcji energii, ale jestem przekonany, że cena energii ze źródeł alternatywnych będzie rosła, a to z kolei będzie sprzyjać powrotowi do węgla. Obecnie Europa importuje 130 mln t węgla rocznie. Jeśli dodatkowo Niemcy zamkną kopalnie, a Brytyjczycy niczego nie wybudują, to Polska z jej ogromnymi zasobami ma szanse na zaspokojenie zapotrzebowania na węgiel przez państwa Unii Europejskiej, zastępując import spoza kontynentu.

Unię Europejską trudno przekonać do paliw kopalnych. Może Australijczycy pomogą zmienić mentalność urzędników w Brukseli?
My nie jesteśmy od polityki. Te kwestie pozostawiamy rządowi w Warszawie. Nas interesują dobre warunki do inwestowania i uważamy, że takie warunki w Polsce istnieją. Dlatego tu przybyliśmy. Jestem przekonany, że bez naszej pomocy wielu decydentów prędzej czy później zrozumie, że rezygnacja z paliw kopalnych byłaby błędem. Całkowite oparcie dostaw węgla na imporcie z RPA, Rosji, USA czy Australii oznacza utratę kontroli nad cenami tego surowca, szczególnie przy przewidywanym gwałtownym wzroście zapotrzebowania na energię przez Chiny, Indie i inne państwa azjatyckie. Wzrost importu węgla przez Chiny i Indie już zresztą zmienia światową mapę dostaw tego surowca. Pragnę jednocześnie zaznaczyć, że naszą ambicją jest zbudowanie w Polsce pierwszej kopalni za środki pozyskane na australijskim rynku kapitałowym. Widzimy tu ogromny potencjał ludzki, intelektualny i zasobowy. Chcemy to wykorzystać.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Asseco pokazało system Polski antydron

Największa polska firma IT stworzyła własny system do wykrywania i monitorowania dronów. Rozwiązanie, które czeka na pierwsze wdrożenie, ma znaleźć zastosowanie militarne i cywilne - czytamy w środę w "Pulsie Biznesu".

Nie będzie zapisów w prawie pozwalających wyłączyć przydomową fotowoltaikę

W projektowanym rozporządzeniu Ministra Energii nie będzie zapisów pozwalających zdalnie wyłączyć przydomowe instalacje fotowoltaiczne - wynika z wtorkowej wypowiedzi ministra energii Miłosza Motyki.

Wzrosty na Wall Street; indeksy z kolejnymi rekordami

Wtorkowa sesja zakończyła się wzrostami i nowymi historycznymi szczytami głównych indeksów. Inwestorzy oceniają szanse na porozumienie USA i Iranu ws. pokoju na Bliskim Wschodzie oraz perspektywy dla rozwoju sektora związanego ze sztuczną inteligencją.

Nowy stary prezes znowu na czele państwowego giganta

Ireneusz Fąfara, dotychczasowy prezes Orlenu został ponownie powołany na to stanowisko - podał we wtorek koncern. Jak wynika z komunikatu spółki, rada nadzorcza na nową kadencję zarządu powołała 8 z 10 jego dotychczasowych członków. Na liście nie ma Pawła Wojtunika i Witolda Literackiego.