Warszawa: w przededniu kulminacji protestów

fot: Grzegorz Trefon

Akcja protestacyjna związkowców trwa w Warszawie od 11 września.

fot: Grzegorz Trefon

Podczas happeningu przed Sejmem Piotr Duda, Jan Guz oraz Tadeusz Chwałka odsłonili pomnik premiera. Donald Tusk jest w peruwiańskiej czapce z piłką pod pachą. Po figurą znajduje się napis: "premierowi naród" - tak wyglądał jeden z elementów trwającej od środy (11 września) akcji protestacyjnej zorganizowanej przez NSZZ Solidarność.

Jej kulminacja nastąpi w sobotę (14 września) - zapowiada Solidarność śląsko-dąbrowska, która deklaruje, że z samego tego regionu w sobotę w stolicy pojawi się ok. 10 tys. protestujących.

Jak informuje "S" w piątek manifestanci złożyli pod pomnikiem wieńce z "podziękowaniami" za największe osiągnięcia rządu. Brzmią one tak: "Jednak prosimy, racz w swej łaskawości przyjąć nasze nieudolne, ale jakże szczere podziękowania: - za szybki i przyjazny dla pacjenta system ochrony zdrowia, - za doskonale funkcjonującą i tanią edukację, kształcącą samych poszukiwanych przez rynek fachowców, - za tanie żłobki i przedszkola, gdzie dzięki uzdrowionej przez ciebie demografii, licznie rodzące się dzieci już od maleńkości mogą grać w piłkę, - za możliwość pracy na umowy śmieciowe, źródło rozwoju rodzimego biznesu, - za bezrobocie i szarą strefę, wspierającą emigracją bratnie gospodarki naszych sąsiadów, - za za wydłużony wiek emerytalny i przyszłe emerytury, których wysokość pozwoli nam zachować szczupłą, a więc zdrową sylwetkę. - za elastyczny kodeks pracy, dzięki któremu możemy pracować na rozkaz bez zbędnie wysokich wynagrodzeń, - za ograniczanie prawa do referendów i innych demokratycznych fanaberii, mogących zakłócić rozwiązania, które tylko twój geniusz ogarnąć może".

Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego KK apelował do manifestantów, aby nie rzucali w pomnik jajkami, ponieważ jutro będzie uczestniczył w manifestacji na zakończenie dni protestu. Potem związkowcy planują obwozić figurę premiera po kraju "tuskobusem".

Zaplanowana na sobotę kulminacja ogólnopolskich dni protestu przebiegać będzie pod hasłem "Dość lekceważenia społeczeństwa".

Akcja rozpocznie się o godz. 12.00. Z czterech punktów Warszawy wyruszą cztery manifestacje. Solidarność przejdzie sprzed gmachu Sejmu, spod Stadionu Narodowego Forum Związków Zawodowych, z Placu Defilad przy Pałacu Kultury i Nauki OPZZ, a z ronda Dmowskiego pochód reprezentantów innych organizacji społecznych i stowarzyszeń biorących udział w proteście. Wszystkie cztery demonstracje spotkają się przy Rondzie de Gaulle'a, skąd o godz. 13.00 przejdą ulicami Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście do Placu Zamkowego. Na scenie przy Zamku Królewskim odbędzie się finał akcji i wystąpienia liderów trzech central związkowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy, Polska i Czechy nadal mają znaczny udział paliw kopalnych w produkcji energii

Kraje europejskiego trójkąta węgla brunatnego będą miały największe trudności z odejściem od węgla – twierdzą eksperci

Biznes zza oceanu stawia na AI, inwestycje w dekarbonizację słabną i to nie przez Trumpa

Klimat przegrywa ze sztuczną inteligencją w rywalizacji o finansowanie - donosi Bloomberg. Dlaczego? Bo to się bardziej opłaca, a klimat jest passe.

Górnik z ZG Sobieski w Jaworznie przeżył chwile grozy. Zdał nam relację

- Trudno opisać słowami to, co czuliśmy. Z trudnością stawiałem kolejne kroki – wspomina Andrzej Witkowski

Rozmowa netTG.pl - odcinek 39 - Krzysztof Klimosz | Prezes Kolei Śląskich

Pierwsi pracownicy Polskiej Grupy Górniczej szkolą się już w Kolejach Śląskich. Umowa podpisana rok temu zaczyna działać – docelowo mówi o przekwalifikowaniu 150–200 górników. O tym, jak wygląda droga z kopalni na kolej, opowiada Krzysztof Klimosz, prezes Kolei Śląskich, w rozmowie z redakcją portalu netTG.pl i Trybuny Górniczej.