Warszawa: TTIP a jakość żywności

fot: Andrzej Bęben/ARC

Za żywność bez konserwantów trzeba zapłacić znacznie więcej niż za tą naszpikowaną "E-ileś tam"

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nie zgodzimy się, by w ramach negocjowanej między UE a USA umowy o wolnym handlu (TTIP) nastąpiło obniżenie standardów jakości żywności, ale szukamy nowych rynków zbytu dla polskich produktów i porozumienie może w tym pomóc - powiedział wiceszef resortu rolnictwa Ryszard Zarudzki.

Wiceminister uczestniczył w czwartek (19 w posiedzeniu sejmowej komisji rolnictwa i rozwoju wsi, gdzie toczyła się dyskusja na temat umów CETA (o wolnym handlu z Kanadą) i TTIP (z USA) oraz ich wpływu na rolnictwo i przemysł rolno-spożywczy.

Negocjacje ws. CETA zakończyły się we wrześniu 2014 roku, a w połowie czerwca Komisja Europejska ma złożyć propozycję przyjęcie umowy. W przypadku tego porozumienia bezpieczeństwo żywności nie jest zagrożone, a produkty nie spełniające unijnych wymogów nie będą mogły być importowane - poinformował Zarudzki. Podkreślił, że umowa spełnia oczekiwania Polski, osiągnięto równowagę także w sprawach rolnych i stanowi ona dobry punkt odniesienia dla TTIP.

Zarudzki zwrócił uwagę że przy TTIP szczególnie istotne dla rolnictwa są negocjacje w sprawie zniesienie stawek celnych w handlu wzajemnym, czego MRiRW nie akceptuje, a także dodatkowe regulacje, wykraczające poza zasady Światowej Organizacji Handlu (WTO) i usprawnienia współpracy w zakresie stosowania przez strony środków weterynaryjnych i fitosanitarnych.

Wiceminister przypomniał, że w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi bardzo wrażliwe są zawsze sprawy weterynaryjne i fitosanitarne. Różnice dotyczą np. zakazu stosowania w UE i dopuszczenia w USA hormonów wzrostu w wołowinie i wieprzowinie, mięso drobiowe w USA może być odkażane za pomocą substancji chemicznych na bazie chloru, w Unii Europejskiej - nie, w USA uprawa i konsumpcja kukurydzy GMO jest powszechna, a w UE - nie.

Według niego kontyngenty taryfowe, otwarcie rynku owoców i warzyw, ograniczenie stawek celnych w sektorach, które różnią się między USA a Unią Europejską jeśli chodzi o koszty produkcji, powinny być bądź uzależnione od liberalizacji, bądź od spełnienie wymogów Unii Europejskiej.

- Przykładem sektora, gdzie takie rozwiązanie jest szczególnie wskazane, jest sektor mięsa drobiowego i jaj, gdzie unijne wymogi dotyczące dobrostanu zwierząt, wymogi dla klatek są znacznie bardziej restrykcyjne niż w USA, co w istotny sposób przekłada się na wyższe w Unii koszty produkcji - podkreślił wiceminister.

Zwrócił uwagę na realne ograniczenie barier pozataryfowych w dostępie do rynku, jak np. przedłużające się procedury amerykańskich służb weterynaryjnych i fitosanitarnych w sprawie dopuszczenia na rynek USA polskich jabłek i mięsa drobiowego, czy niedopuszczenie Polski do kontyngentu taryfowego w imporcie tytoniu do USA, przyznanego niektórym krajom Unii Europejskiej.

- Takie przykłady można by było mnożyć. I w tej zasadniczej sprawie stanowisko ministerstwa (jest takie), że nie ma mowy w ramach tej umowy o obniżeniu standardów jakości żywności na wzór USA - zaznaczył.

Wskazał jednak, że resort poszukuje nowych rynków zbytu dla polskiej żywności. W tym kontekście przypomniał m.in. wizyty przedstawicieli rządu w Chinach, Egipcie, Turcji, Kazachstanie, rozmowy z Wietnamem, czy południowoamerykańską organizacją Mercosur.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.

Giełdy za oceanem ponownie w górę, główne indeksy z rekordami