Warszawa: Solidarność pod Kancelarią Premiera
fot: solidarnosckatowice.pl
W Warszawie protestuje kilkadziesiąt tysięcy związkowców
fot: solidarnosckatowice.pl
Uczestnicy wielkiej manifestacji Solidarności pod hasłem „Polityka wasza, bieda nasza" protestują pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Delegacja związkowców wręczyła urzędnikom Kancelarii petycję z postulatami skierowaną do premiera Donalda Tuska – poinformował portal nettg.pl rzecznik śląsko-dąbrowskiej Solidarności Grzegorz Podżorny.
Wśród spraw jakim sprzeciwiają się związkowcy są m.in. konsekwencje jakie przyniesie wprowadzenie unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego.
- Kilkadziesiąt tysięcy członków Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność przybyło dziś do Warszawy, by zaprotestować przeciwko rosnącym cenom, coraz większej biedzie, wysokiemu bezrobociu. Przyjechaliśmy do stolicy, bo zgłaszane przez nas od wielu miesięcy postulaty i apele pozostają bez reakcji ze strony rządu. Dialog społeczny jest dziś w Polsce martwy i – co przykro przyznać – duża w tym zasługa Pana osobiście i kierowanego przez Pana rządu – głosi związkowa petycja.
W dokumencie Solidarność domaga się m. in. podniesienia płacy minimalnej, czasowego obniżenie akcyzy na paliwa, przekazania środków na Fundusz Pracy oraz zwiększenie liczby osób upoważnionych do korzystania z pomocy społecznej.
Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Krajowej w Poznaniu doszły natomiast dwa kolejne postulaty: wprowadzenie aktywnej polityki prorodzinnej, w tym zapewnienie stabilnych warunków zatrudnienia dla ludzi młodych oraz zawieszenie i renegocjacja unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego.
Solidarność od ponad roku alarmuje, że wprowadzenie zasad pakietu ustalonych przez Komisję Europejską oznacza katastrofę dla polskiej gospodarki, szczególnie zaś dla regionów takich jak Śląsk, w którym skupione są branże energochłonne. Z szacunków ekspertów wynika, że tylko w naszym regionie zlikwidowanych może zostać ok. 150 tys. miejsc pracy, a w całej Polsce ok. 220 tys. m. in w hutnictwie oraz w przemyśle motoryzacyjnym, chemicznym, cementowym czy papierniczym. Dodatkowo wprowadzenie pakietu w obecnym kształcie oznacza na początek wzrost cen energii elektrycznej o 30 proc. oraz podwyżki ciepła o 20 proc. dla wszystkich Polaków.
Wcześniej demonstranci na chwilę zatrzymali się przed siedzibą parlamentu, gdzie rozstawili 560 plastikowych krzesełek, które mają symbolizować to, co polskich parlamentarzystów interesuje najbardziej – stołki dla nich oraz dla ich krewnych i znajomych.