Warszawa: rząd o projekcie budżetu na 2017 r.

fot: Wikipedia

Jak podał CIR, wydatki budżetu państwa były niższe od zaplanowanych o ok. 3,4 proc.

fot: Wikipedia

Rząd, który w czwartek po godz. 12. rozpoczął posiedzenie, zajmie się wstępnym projektem budżetu na 2017 r., zgodnie z którym polska gospodarka ma się rozwijać w tempie 3,6 proc., deficyt sektora finansów publicznych ma wynieść 2,9 proc. PKB, a inflacja - 1,3 proc. W projekcie zapisano, że dochody budżetu wyniosą 324,1 mld zł, wydatki 383,4 mld zł. Zakładany deficyt będzie nie większy niż 59,3 mld zł.

Na ten rok w ustawie budżetowej przewidziano deficyt w wysokości 54,7 mld zł. Resort finansów podkreślił, że projekt przyszłorocznego budżetu został sporządzony zgodnie z wymogami mechanizmów zawartych zarówno w prawie krajowym, jak i unijnym i "spełnia kryteria stabilizującej reguły wydatkowej oraz deficytu sektora finansów wg metodyki unijnej niższego niż 3 proc PKB, tj. wynosi 2,9 proc. PKB".

Według Ministerstwa Finansów, w dotychczasowym projekcie nie są planowane zmiany.

- Nic nie wiem o wprowadzeniu jakichkolwiek zmian. Natomiast jeżeli zmiany zostaną wprowadzone, to formalnie wprowadzi je Rada Ministrów - poinformował w środę PAP rzecznik MF Waldemar Grzegorczyk.

Rzecznik rządu Rafał Bochenek poinformował, że po przyjęciu przez rząd dokument zostanie skierowany do Rady Dialogu Społecznego, aby strona społeczna mogła się z nim zapoznać i zgłosić do niego ewentualne uwagi.

- Do końca września, zgodnie z obowiązującymi przepisami, ten dokument musi być przez rząd skierowany do Sejmu - podkreślił rzecznik.

Według niego, ustawa budżetowa na przyszły rok będzie determinowała kolejne działania rządu.
Odnosząc się do zarzutów partii opozycyjnych, które oceniają projekt jako nierealny, Bochenek odparł, że "budżet jest realistyczny".

W komunikacie MF, przekazanym mediom w poniedziałek, napisano:

"W warunkach porównywalnych, nominalny poziom deficytu budżetu państwa nie odbiega od zaplanowanego w latach ubiegłych. Nominalny wzrost wynika z tego, że w przyszłym roku całość niedoboru środków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych zostanie pokryta z budżetu państwa w formie dotacji. Tymczasem w ubiegłych latach jego część była finansowana z pożyczki budżetu, która nie zwiększała prognozowanego deficytu".

Resort wyjaśniał, że wzrost dochodów budżetu państwa w 2017 r. będzie generowany przez prognozowany wzrost gospodarczy przy jednoczesnym powrocie umiarkowanej inflacji, a z drugiej strony będzie efektem już wdrożonych i aktualnie przygotowywanych zmian systemowych.

Zdaniem autorów projektu na poziom dochodów podatkowych w 2017 r. wpływ będzie miało szereg działań mających na celu odbudowę strumienia dochodów podatkowych i uszczelnienie systemu podatkowego, zwłaszcza VAT i CIT. Resort wymienia w tym miejscu np. wprowadzenie klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania, informatyzację kontroli ksiąg podatkowych, uszczelnienie systemu podatku od towarów i usług, np. wprowadzenie tzw. pakietu paliwowego.

Resort finansów liczy, że na wzrost dochodów z podatków wpłynie też projektowana nowelizacja ustawy o grach hazardowych, która ma ograniczyć skalę występowania szarej strefy w sektorze gier hazardowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Powrót do górnictwa a zwrot JOP. Ważna opinia prawnika

Łukasz Oleś, adwokat: Czym innym jest utrata uprawnienia do świadczenia lub brak możliwości ponownego skorzystania z programu restrukturyzacyjnego, a czym innym obowiązek zwrotu już wypłaconej jednorazowej odprawy pieniężnej.

Miasta na prawach powiatu wciąż najbardziej zadłużone. Śląskie z najniższym długiem na mieszkańca

Miasta na prawach powiatu od lat są najbardziej zadłużoną grupą samorządów. Według najnowszych danych Krajowej Rady Regionalnych Izb Rachunkowych ich łączny dług to blisko połowa zobowiązań wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Najwięcej powiatów grodzkich jest w woj. śląskim, ale to w tym regionie są te najmniej zadłużone w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Mniej Polaków spodziewających się szybszego niż do tej pory wzrostu cen

Do 22 proc. spadł w czerwcu odsetek Polaków, którzy uważają, że ceny będą rosły szybciej niż dotychczas - wynika z badania przeprowadzonego przez CBOS. W kwietniu twierdziło tak 45 proc. respondentów. Ponad jedna trzecia spodziewa się wzrostu dochodów swojego gospodarstwa domowego.