Warszawa: prezydent chciałby wysokiej frekwencji

Bronisław Komorowski i jego żona głosowali w lokalu wyborczym przy ul. Myśliwieckiej 6 w Warszawie. Za pośrednictwem dziennikarzy namawiał obywateli do udziału w wyborach, podkreślając, że dzięki temu ma się "wpływ na bieg spraw w Polsce".

Prezydent Komorowski powiedział, że chciałby, by frekwencja była jak najwyższa, choć - jak przyznał - nie należy spodziewać się rekordowego zainteresowania, bo "jest mniejsze napięcie, mniejsza polaryzacja poglądów". Pytany o to, kiedy rozpocznie konsultacje ws. powołania nowego rządu, odparł, że na to "mamy trochę czasu". Oznajmił dziennikarzom, że pierwsze konsultacje telefoniczne przeprowadzone zostaną ogłoszeniu pierwszych nieoficjalnych wyników wyborów, a już formalne - po ogłoszeniu przez PKW oficjalnych wyników wyborów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PSE zmodernizują pięć stacji przesyłowych przy wsparciu Unii Europejskiej

Polskie Sieci Elektroenergetyczne otrzymają 315,6 mln zł unijnego dofinansowania na modernizację pięciu stacji najwyższych napięć. Łączna wartość inwestycji, obejmującej m.in. stację Halemba w województwie śląskim, wyniesie około 813 mln zł.

Gorączka surowców napędzana wojną zostawia toksyczne dziedzictwo

Wojenny boom na złoto w Sudanie zamienia się w kryzys środowiskowy i humanitarny. Jak podaje portal mining.com powołując się na raport Sudan Tribune, setki tysięcy cywilów przesiedlonych przez trzyletnią wojnę domową napędzają rozwój rzemieślniczego wydobycia złota, które zagraża wodzie pitnej, gruntom rolnym i zdrowiu publicznemu w stanach nad Nilem i na północy kraju.

Znamy finalistów konkursu BHP „Pracuję bezpiecznie 2026”. Dziesięciu pracowników PGG powalczy o zwycięstwo

Dziesięciu pracowników Polskiej Grupy Górniczej zakwalifikowało się do finału konkursu wiedzy o bezpieczeństwie i higienie pracy „Pracuję bezpiecznie 2026”. Decydujące zmagania odbędą się 29 października w Szybie Bończyk w Mysłowicach.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.