Warszawa: prawo, który ma ratować firmy w kłopotach

1383904212 sejm sala

fot: Sejm/Krzysztof Białoskórski

Spośród ponad 70 poprawek zgłoszonych po pierwszym czytaniu sejmowa komisja finansów opowiedziała się za przyjęciem kilkunastu złożonych przez posłów PO

fot: Sejm/Krzysztof Białoskórski

Posłowie pozytywnie przyjęli w środę (8 kwietnia) projekt Prawa restrukturyzacyjnego, które ma zapewnić przedsiębiorstwom, znajdującym się w trudnej sytuacji finansowej, skuteczną restrukturyzację przy zachowaniu ochrony praw wierzycieli.

Kluby podczas drugiego czytania w Sejmie zgłosiły jednak do projektu poprawki, dlatego wrócił on do komisji sprawiedliwości i praw człowieka w celu ich rozpatrzenia.

Sprawozdanie z dotychczasowych prac tej komisji przedstawiała Sejmowi posłanka Ligia Krajewska (PO). 

- To bardzo duży i bardzo ważny projekt, (który) stanowi efekt wspólnych kilkuletnich prac ministra sprawiedliwości i ministra gospodarki oraz ekspertów: sędziów, syndyków, adwokatów, radców prawnych i ekonomistów. (...) Prawo restrukturyzacyjne zawiera zasadniczo trzy komponenty: obszerną nowelizację Prawa upadłościowego i naprawczego, które ma się stać regulacją dotyczącą wyłącznie procesów likwidacyjnych, nową ustawę Prawo restrukturyzacyjne oraz szereg przepisów dostosowujących - mówiła posłanka-sprawozdawczyni.

Jak zaznaczyła, badania wykazują, że w Polsce ma miejsce duża liczba upadłości prowadzących do likwidacji zakładów pracy i stosunkowo mało procesów restrukturyzacyjnych, które pozwalają zachować miejsca pracy i firmy, stąd potrzeba zmiany prawa. Przedłożony projekt zakłada więc wprowadzenie nowych typów postępowań nakierowanych na restrukturyzację przedsiębiorstwa dłużnika, a elastyczne typy postępowań dają dłużnikowi możliwość wyboru postępowania, z jakiego chce skorzystać, i dają możliwość przechodzenia z jednej procedury w drugą.

Projekt przewiduje też uproszczenie i przyspieszenie procedury upadłościowej - zdecydowanie ma się poprawić czas postępowań sądowych. Wprowadzone zostały ujednolicone formularze, w przyszłości w formie elektronicznej, co ułatwi i przyspieszy procedurę. Dzięki tym zmianom, przedsiębiorcy zyskają więcej czasu i zmniejszą się koszty takich postępowań.

Regulacja zakłada utworzenie internetowego Centralnego Rejestru Restrukturyzacji i Upadłości. Będzie on zawierał m.in. wyszukiwarkę prowadzonych spraw upadłościowych, wykaz syndyków i biegłych. W rejestrze będą znajdowały się ponadto informacje o wszystkich postępowaniach upadłościowych i restrukturyzacyjnych. Będzie się można z niego dowiedzieć, która spółka jest w upadłości, i na jakim etapie znajduje się postępowanie.

Szczegóły projektu obszernie opisała, przedstawiając stanowisko swojego klubu, posłanka PO Zofia Czernow. Jak mówiła, projekt zakłada wprowadzenie czterech rodzajów postępowań restrukturyzacyjnych: o zatwierdzenie układu, przyspieszonego postępowania układowego, postępowania układowego i postępowania sanacyjnego.

- Postępowanie o zatwierdzenie układu przewiduje uproszczoną procedurę tworzenia spisu wierzytelności, co prowadzone będzie samodzielnie przez dłużnika przy aktywnym udziale wierzycieli oraz przy udziale nadzorcy układu. Rola sądu jest ograniczona do wydania postanowienia w przedmiocie zatwierdzenia układu przyjętego przez wierzycieli w drodze samodzielnego zbierania głosów przez dłużnika - mówiła posłanka PO.

W myśl projektu przedsiębiorca, który nie zdołał zawrzeć układu z wierzycielami, może skorzystać z postępowania sanacyjnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.