Warszawa: prawie 190 tys. zł kary na Koleje Śląskie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Nowy rozkład będzie obowiązywał od 9 grudnia

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Ok. 189,5 tys. zł kary nałożył Urząd Transportu Kolejowego na Koleje Śląskie - poinformował w poniedziałek (22 kwietnia) UTK. Urząd stwierdził, że przewoźnik niewłaściwie znakował część swoich pociągów, co potęgowało chaos na śląskich torach w grudniu 2012 r.

Urząd ustalił m.in., że pod koniec ubiegłego roku - od 10 do 28 grudnia 2012 r. - znaczna liczba pociągów przewoźnika nie była właściwie oznakowana.

"Mimo niestabilności oferty, znacznej ilości opóźnień i odwołanych pociągów wagony i zespoły trakcyjne nie posiadały tablic relacyjnych, a tablice elektroniczne często były wyłączane. Skutkiem naruszenia przepisów była dezorientacja podróżnych i chaos towarzyszący odjazdom i zajmowaniu miejsc. Sytuację pogorszył fakt, że w okresie, kiedy doszło do naruszeń, w życie wszedł nowy rozkład jazdy pociągów i zmienił się przewoźnik obsługujący większość połączeń w województwie. Był to więc moment, kiedy podróżni zmuszeni do zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń przewozowych potrzebowali szczególnie rzetelnej, kompletnej i aktualnej informacji przed i w czasie podróży" - poinformował Urząd na swojej stronie internetowej.

Jak wskazano prezes UTK uznał za okoliczność obciążającą to, że Koleje Śląskie dopiero po wszczęciu postępowania podjęły działania zmierzające do właściwego oznakowania pociągów. "Jako okoliczność obciążającą uznano też, że zasięg naruszenia i jego skala były znaczne, a przewoźnik pomimo licznych skarg pasażerów w zasadzie przyjmował bierną rolę w usuwaniu naruszeń" - poinformował urząd.

Należąca do samorządu województwa śląskiego spółka Koleje Śląskie przejęła obsługę wszystkich linii w woj. śląskim od 9 grudnia ub.r., zastępując dotychczasowe pociągi Przewozów Regionalnych. Zmiany nastąpiły wraz z wprowadzeniem w całym kraju nowego kolejowego rozkładu jazdy. Towarzyszył im znaczny bałagan: część pociągów nie wyjechała na trasy, część notowała spore opóźnienia, niektórzy pracownicy Kolei Śląskich schodzili ze stanowisk pracy.

Minister transportu Sławomir Nowak oceniał wówczas, że sytuacja na Śląsku była skandaliczna, zmiany krytykowali również działający na kolei związkowcy, a także niektórzy politycy. W połowie stycznia zarząd województwa zawarł z Przewozami Regionalnymi umowę, ma mocy której pociągi PR wróciły na część tras w województwie śląskim, co pomogło ustabilizować sytuację.

W wyniku chaosu na śląskich torach zrezygnował ze stanowiska marszałek woj. śląskiego Adam Matusiewicz (PO). Wcześniej przyjął dymisję prezesa Kolei Śląskich Marka Woracha i zdymisjonował jego zastępcę Artura Nastałę. Pierwszy zataił przed marszałkiem sprawę karną, drugi zatarty wyrok sądowy z przeszłości.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.