Warszawa: nie chcą odkrywki ale nie mają pomysłu co dalej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Greenpeace podkreślał - słusznie - że budowę odkrywek rząd motywuje bezpieczeństwem energetycznym kraju

fot: Andrzej Bęben/ARC

We wtorek (8 lipca) przez Kancelarią Premiera miał miejsce protest przeciwników budowy nowych kopalń odkrywkowych węgla brunatnego. W manifestacji, która od kilku dni promowały organizacje ekologiczne, wzięło udział zaledwie 100 osób. W tym gronie znajdowali się m.in. mieszkańcy czterech województw, na terenie których miałby działać odkrywki.

Manifestujący zarzucali rządowi, że działa w interesie wielkich firm energetycznych, zamiast stwarzać warunki dla rozwoju obywatelskiej energetyki rozproszonej. Po co nam nowe odkrywki węgla brunatnego, skoro kopalnie węgla kamiennego nie mogą sprzedać swojego urobku - pytali.

Protestujący w tym względzie wykazali się dużą ignorancją. Ponieważ specyfiką energetyki opartej na węglu brunatnego jest symbioza elektrowni z kopalnią, stąd też pojęcie zwałów w tym związku praktycznie nie istnieje. Tym samym używanie argumentów związanych z górnictwem węgla kamiennym okazało się zupełnie nie trafione.

W liście do premiera Donalda Tuska, który protestujący przekazali do Kancelarii napisano m.in., że podległe Skarbowi Państwa koncerny realizują politykę energetyczną rządu, która brutalnie ignoruje głos społeczeństwa.

Robert Cyglicki z Greenpeace podkreślał, że budowę odkrywek rząd motywuje bezpieczeństwem energetycznym kraju.

- Jeśli rząd nam pozwoli inwestować w swoje własne źródła energii, to sami zapewnimy sobie to bezpieczeństwo - mówił Cyglicki nie wyjaśniając, jakimi źródłami energii zastąpiono by energetykę opartą na węglu brunatnym.

Należy zwrócić uwagę, że w obecnej sytuacji politycznej w Europie bezpieczeństwo energetyczne jest jednym z priorytetów, a Odnawialne Źródła Energii, które w założeniu są ekologiczne, a faktycznie negatywnie oddziaływają na środowisko, nie są w stanie dać Polsce takich gwarancji.

Delegacja protestujących przekazała list, choć jak mówili po wizycie w Kancelarii Premiera, nie rozmawiał z nimi nikt "kompetentny do podjęcia odpowiednich decyzji". Protestujący przypomnieli, że 23 sierpnia planują transgraniczny protest w związku z planami budowy odkrywek po polskiej i niemieckiej stronie granicy.

Warto przy tym dodać, że jedna trzecia energii elektrycznej w Polsce wytwarzana jest w elektrowniach na węgiel brunatny. Jest to najtańsze źródło energii w naszym kraju. Według szacunków, jeśli nie powstaną nowe odkrywki, to ok. 2050 r. energetyka oparta na węglu brunatnym będzie w zaniku w wyniku wyczerpania eksploatowanych złóż. Będzie to równoznaczne z tym, że ceny energii podniosą się.

Należy wspomnieć, że budowa nowych odkrywek ma także swoich zwolenników, którzy w jasny sposób przedstawiają atuty takich inwestycji. Swoje spostrzeżenia zawarli w liście, który także wystosowali do premiera. Z jego treścią można zapoznać się w portalu górniczym nettg.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister Gołota: RAFAKO to dziś wielki projekt inwestycyjny

Czy pracownicy śląskiego przemysłu mogą znaleźć pracę w zbrojeniówce? M. in. o tym rozmawialiśmy z wiceministrem aktywów państwowych, Konradem Gołotą. 

Najbardziej we wrześniu podrożały słodycze, tłuszcze nadal tańsze niż rok temu

Spośród 17 kategorii produktów najbardziej we wrześniu podrożały słodycze i desery - średnio o 6,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Największe obniżki w ujęciu rocznym kolejny miesiąc z rzędu dotyczyły tłuszczów - tym razem ich ceny spadły o 8,1 proc.

Kiedyś te lokomotywy woziły węgiel, teraz trafiły do sprzedaży

PKP Cargo sprzedało 106 z 337 lokomotyw wyłączonych z eksploatacji za łączną kwotę 26,4 mln zł netto - poinformowała spółka w poniedziałkowym raporcie giełdowym. Środki mają wesprzeć realizację działań restrukturyzacyjnych przewidzianych w planie naprawczym.

Konflikt na Bliskim Wschodzie ma ograniczony wpływ na polską gospodarkę

Dane o produkcji przemysłowej, budowlano-montażowej oraz wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw wskazują m.in. na ograniczony wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na polską gospodarkę - ocenił starszy ekonomista Credit Agricole Krystian Jaworski, komentując wtorkowe dane GUS.