Sytuację na giełdowym rynku pierwotnym w Europie na początku 2009 r. można scharakteryzować powiedzeniem \"Na bezrybiu i rak ryba\". Pierwszy kwartał był najsłabszym pod względem liczby i wartości pierwszych ofert publicznych (IPO) od początku badań prowadzonych przez znaną firmę doradczą PricewaterhouseCoopers, czyli od 2001 r. Powód posuchy wszędzie był ten sam - kryzys finansowy. Inwestorom brakuje kapitału na inwestycje, a do udziału w IPO zniechęcają spadki indeksów.
W tak ekstremalnie trudnych warunkach najlepszym parkietem w Europie okazała się Warszawa. W ostatnich latach zawsze była w ścisłej czołówce, ale tym razem udało jej się przeskoczyć największe europejskie potęgi, na czele z giełdą londyńską.
W całej Europie od stycznia do marca przeprowadzono zaledwie 18 ofert IPO o skromnej wartości 9 mln euro. Skalę załamania koniunktury widać po porównaniu z analogicznym okresem 2008 r., kiedy były 72 oferty warte 1,942 mld euro.
Warszawa zajęła pierwsze miejsce w Europie, bo zaliczyła 6 IPO o łącznej wartości 6 mln euro (parkiet główny i rynek innowacyjnych spółek NewConnect). Co więcej, w pierwszej piątce ofert o najwyższej wartości aż trzy pochodziły z Polski. Europejskim rekordzistą została nasza spółka Hydrapres - producent pras hydraulicznych. Do zajęcia pierwszego miejsca wystarczyło jej sprzedać nowe akcje warte 4 mln euro.
Nasz rynek należał do nielicznych w Europie, gdzie pojawiły się spółki po sprzedaży nowych akcji. Poza nami ta sztuka udała się tylko giełdom londyńskiej i luksemburskiej. Na pozostałych spółki wchodziły do notowań bez IPO.
W II kwartale nastroje wśród nowych emitentów być może poprawi ożywienie koniunktury na rynku wtórnym. Od początku kwietnia warszawski indeks WIG20 zyskał 15 proc. Tylko wczoraj wskaźnik blue chipów podskoczył 5,3 proc.
Co czwarty Polak przeżyłby za oszczędności najwyżej przez trzy miesiące
Co czwarty Polak mógłby utrzymać się z oszczędności najwyżej przez trzy miesiące po utracie głównego źródła dochodu, a 14 proc. nie posiada żadnych rezerw finansowych - wynika z badania Santander Consumer Banku.