Warszawa: cyberprzestępcy atakują sieci energetyczne

fot: ARC

Możliwe staje się między innymi włamanie do systemu elektrowni i zakłócenie jej działalności

fot: ARC

Nie ma dnia, by systemy teleinformatyczne operatora systemu przesyłowego Polskich Sieci Elektroenergetycznych nie były atakowane przez cyberprzestępców. Pracownicy Departamentu Audytu i Bezpieczeństwa monitorują je i skutecznie im przeciwdziałają. PSE jest właścicielem ponad 14 tys. km linii i ponad 100 stacji elektroenergetycznych najwyższych napięć.

- Każdego dnia nasze sieci teleinformatyczne są testowane, mamy każdego dnia od kilkuset do kilku tysięcy prób różnego rodzaju ataku, wejścia, skanowania portów. Znaczna część tych ataków jest jednak bardzo prymitywna - powiedział PAP dyrektor Departamentu Audytu i Bezpieczeństwa, dr Łukasz Kister.

PSE to polski operator elektroenergetycznego systemu przesyłowego, spółka skarbu państwa o strategicznym znaczeniu. Pokrótce jego rola sprowadza się do tego, by bezpiecznie i stabilnie przesłać energię do wszystkich regionów kraju. Jest właścicielem ponad 14 tys. km linii i ponad 100 stacji elektroenergetycznych najwyższych napięć.

- Nie ma takiego podmiotu na rynku, który uważałby się za poważny, a nie przykładał się do swego cyberbezpieczeństwa. W naszej spółce funkcjonują dwa departamenty - pierwszy to Departament Teleinformatyki, który odpowiada za fizyczne zabezpieczenie bezpieczeństwa informatycznego spółki, czyli zbudowanie bezpiecznych systemów, fizyczną reakcję na faktyczne zagrożenia, monitorowanie tych zagrożeń, blokowania czy działania, które mają przeciwdziałać tym zagrożeniom. Druga komórka znajduje się w Departamencie Audytu i Bezpieczeństwa - jest to wydział cyberbezpieczeństwa, który zajmuje się analizą środowiska informatycznego, zbiera informacje o cyberzagrożeniach na świecie, współpracuje z organizacjami międzynarodowymi.

Łukasz Kister podkreślił, że poważne skutki mógłby mieć cyberatak na systemy automatyki przemysłowej.

- Na szczęście te systemy są zdecydowanie bardziej odporne na cyberataki niż systemy biurowe, bo w zasadzie są one wydzielone z pozostałej sieci teleinformatycznej, odseparowane od sieci publicznej.

Przyznał, że istnieje ryzyko ataków związanych z fizycznym dostarczeniem złośliwych programów np. na pendrivie, ale - jak zapewnił - spółka posiada odpowiednie systemy oraz procedury bezpieczeństwa i dlatego to zagrożenie jest marginalne.

M.in. z powodu rosnących na całym świecie zagrożeń cyberatakami na początku czerwca br. PSE podpisały list intencyjny o dwustronnej współpracy w obszarze ochrony infrastruktury energetycznej z Centrum Eksperckim Bezpieczeństwa Energetycznego NATO (Energy Security Centre of Excellence). Jak mówił wtedy dyrektor centrum Gintaras Bagdanas, NATO wyznaczyło trzy obszary, w których sojusz może pomagać i współpracować w obszarze energetyki. Jednym z nich jest współpraca w zakresie ochrony infrastruktury krytycznej.

Na pytanie, dlaczego sojusz wojskowy zajmuje się bezpieczeństwem energetycznym Kister powiedział, że nie ma w tym niczego dziwnego, zresztą NATO robi to już od wielu lat.

- Ostatnio po prostu jest o tym głośniej. Energetyka rozumiana jako surowce, wytwarzanie, przesyłanie energii odbiorcom, jej infrastruktura, to klucz do stabilności współczesnego świata. Jest tak ważnym elementem sytuacji międzynarodowej, że trudno się dziwić, że Sojusz też się nią zajmuje.

Również w komunikacie szefów rządów krajów NATO po warszawskim szczycie Sojuszu znalazł się punkt odnoszący się do bezpieczeństwa energetycznego, w tym bezpieczeństwa dostaw, dywersyfikacji źródeł energii, budowy interkonektorów. Sojusz zarekomendował też intensyfikację współpracy z Międzynarodową Agencją Energetyczną, UE, wymianę informacji, konsultacje, szkolenia, ćwiczenia dotyczące ochrony infrastruktury krytycznej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.

Osoby między 18 a 20 rokiem życia zadłużone na niemal 100 mln zł

Niemal 100 mln zł to łączna kwota długów ponad 31 tys. osób między 18 a 20 rokiem życia - wynika z danych BIG InfoMonitor. Niemal połowa tej kwoty to zobowiązania pozakredytowe, np. mandaty za jazdę na gapę, czy nieopłacone rachunki za telefon lub internet.