Warszawa: ARM zaciągnie ponad 28 mln zł kredytu

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Posłowie dopytywali, czy - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami przedstawicieli rządu - Agencja kupi w tym roku część niesprzedanego węgla, zalegającego na zwałach polskich kopalń (łączne zapasy to ok. 6 mln ton) oraz czy i jakie przewidziano na ten cel środki

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Agencja Rezerw Materiałowych zaciągnie w tym roku ponad 28,3 mln zł kredytu bankowego, by wypełnić wszystkie nałożone na nią zadania - podano podczas wtorkowego (5 stycznia) posiedzenia sejmowej komisji do spraw Energii i Skarbu Państwa.

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski powiedział posłom, że konieczność uzupełnienia budżetu Agencji pożyczką wynika z realizacji wytycznych, jakie w ubiegłym roku sformułował wobec niej resort gospodarki.

Posłowie dopytywali, czy - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami przedstawicieli rządu - Agencja kupi w tym roku część niesprzedanego węgla, zalegającego na zwałach polskich kopalń (łączne zapasy to ok. 6 mln ton) oraz czy i jakie przewidziano na ten cel środki. Wiceminister nie był jednak upoważniony, aby przedstawić informację w tej sprawie.

- Proszę tego nie traktować jako unik; w związku z tym, że mówimy o pewnych działaniach związanych z bezpieczeństwem strategicznym państwa, nie za bardzo jestem upoważniony, aby mówić o szczegółach związanych z działaniami Agencji Rezerw Materiałowych - powiedział Tobiszowski.

Poseł Krzysztof Gadowski (PO) wnioskował, aby w planach pracy sejmowej komisji ds. Energii i Skarbu Państwa uwzględniono szczegóły planowanych działań Agencji Rezerw Materiałowych; miałoby być temu poświęcone zamknięte, niejawne posiedzenie komisji. Wniosek został przychylnie przyjęty przez szefa komisji jako propozycja do planu jej pracy.

O tym, że rządowa Agencja Rezerw Materiałowych kupi węgiel znajdujący się na zwałach przy kopalniach, zapewniając im w ten sposób finansowanie w najbliższych miesiącach, mówiła na początku grudnia w Brzeszczach (Małopolskie) premier Beata Szydło. Kilka dni później minister energii Krzysztof Tchórzewski potwierdził, że badane są możliwości finansowe stworzenia rezerwy strategicznej w postaci surowców takich jak węgiel.

Mówiąc we wtorek podczas posiedzenia komisji o tegorocznym budżecie Agencji, wiceminister poinformował, że w budżecie państwa przewidziano na jej działanie ponad 109,6 mln zł.

- Realizowane będą zadania w zakresie rezerw strategicznych wedle kompetencji Agencji" - zapewnił. - Chodzi o rezerwy ropy naftowej, paliw; finansowane będą one z funduszu zapasów agencyjnych, którego dysponentem jest prezes Agencji Rezerw Materiałowych - dodał Tobiszowski.

Według niego, w tym roku Agencja zaplanowała łączne przychody na poziomie ponad 134,9 mln zł, zaś koszty są na poziomie ponad 141,9 mln zł.

- Dla pełnego zabezpieczenia wytycznych, które są związane z decyzją ministra gospodarki z 2015 r., agencja zaciągnie kredyt bankowy w wysokości 28 mln 361 tys. zł - poinformował wiceminister Grzegorz Tobiszowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.