Waluty: złoty umocnił się do dolara

fot: ARC

Kurs CHF 11 marca: 3,89574893 zł

fot: ARC

Piątkowa (31 lipca) sesja przyniosła złotemu umocnienie się względem dolara po słabych danych z rynku pracy USA oraz stratę wobec franka - w reakcji na informacje z SNB. Ok. godz. 16.40 euro kosztowało 4,15 zł, dolar 3,74 zł, a frank szwajcarski 3,91 zł.

W ocenie Konrada Ryczki z Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska w trakcie ostatniej sesji mijającego tygodnia złoty pozostawał relatywnie stabilny, reagując proporcjonalnie na wydarzenia z szerokiego rynku.

- Wzrost kwotowań eurodolara po danych z USA przyniósł osłabienie dolara amerykańskiego oraz lekki wzrost wyceny wspólnej waluty. Taki sam scenariusz obserwowaliśmy na złotym, który nieznacznie tracił wobec euro (o 0,23 proc.), równocześnie umacniając się w relacji do dolara (o 1,3 proc.). W szerszym ujęciu większość ruchów na rynku walutowym traktować należy jako szacujących perspektywy polityki monetarnej w USA - wyjaśnił analityk.

Według Szymona Zajkowskiego z Domu Maklerskiego mBanku na notowania polskiej waluty kluczowy wpływ miały doniesienia z zagranicy, w tym przede wszystkim o znacznej stracie Banku Szwajcarii oraz bardzo słabe dane z amerykańskiego rynku pracy. Kurs CHF/PLN w tracie sesji rósł o ponad 3 grosze do 3,94, choć ostatecznie zakończył dzień nieco niżej, para EUR/PLN natomiast wzrosła do 4,15, a USD/PLN spadła do 3,74.

- Bank Szwajcarii podał dziś, że w wyniku umocnienia franka z pierwszej połowy bieżącego roku wycena aktywów zagranicznych w posiadaniu banku spadła o 47,2 mld franków, a rezerw złota o kolejne 3,2 mld franków. Doniesienia te umocniły franka, gdyż rynkom wydaje się, że z powodu ogromnych kosztów SNB zaprzestanie interwencji, których celem jest osłabienie waluty - wytłumaczył analityk.

Jego zdaniem teraz może wzrosnąć presja polityczna na bank centralny Szwajcarii - jeżeli bowiem do końca roku nie uda mu się odrobić straty, SNB nie będzie miał środków na zwyczajową wypłatę części zysków do budżetu państwa oraz poszczególnych kantonów. Według Zajkowskiego sama strata i nawet jej skala nie powinny jednak stanowić większego zaskoczenia, biorąc pod uwagę znaczne aktywa walutowe w euro i umocnienie franka wobec wspólnej waluty o ponad 12 proc., licząc od początku roku.

- Tym samym dzisiejsze doniesienia traktować należy raczej jako krótkoterminowy pretekst do umocnienia franka, a nie jako przełomową informację, która znacznie zmienia perspektywy dla długoterminowej wartości tej waluty - zastrzegł.

Zajkowski zwrócił też uwagę na bardzo słabe dane z rynku pracy USA. Wskazał, że indeks kosztów zatrudnienia, czyli jedna z preferowanych przez Rezerwę Federalną miar dynamiki wynagrodzeń, spadł z 0,7 do 0,2 proc. (licząc kwartał do kwartału), czyli do najniższego poziomu od 1982 r. Słabsze dane z rynku pracy zmniejszają prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych ze strony Fed, co przełożyło się na osłabienie amerykańskiego dolara.

- Obecnie uwaga powinna skupić się na przyszłotygodniowym raporcie z rynku pracy za lipiec. Od niego zależeć powinno, czy dolar dalej tracił będzie na wartości - dodał analityk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie wsparcie dla branż energochłonnych

Polski przemysł ma mocne fundamenty, ale świat się zmienia, dlatego uruchamiamy wsparcie dla branż energochłonnych: dopłaty do cen energii i inwestycje w transformację energetyczną - poinformował w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Domański: Zmiana klasyfikacji Polski na rynek rozwinięty

Zmiana klasyfikacji Polski przez S&P DJI z rynku rozwijającego się na rynek rozwinięty to potwierdzenie rosnącej pozycji naszego kraju - ocenił w piątek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.