Waluty: złoty słabnie i może słabnąć dalej

fot: ARC

W połowie sierpnia PiS, zaapelował do rządu o aktywną pomoc dla tych rodaków (ok. 700 tys. osób), którzy wzięli kredyty na mieszkania w szwajcarskiej walucie

fot: ARC

Złoty w środę (19 listopada) osłabł, tracąc część zysków z ostatnich dni. Zdaniem analityków, złotówka może się chwilowo umocnić, ale w dłuższym terminie będzie słabła. W środę ok. 16.30 euro kosztowało 4,22, dolara 3,36, a frank szwajcarski - 3,51 zł.

- Na wartość polskiej waluty większego wpływu nie miały dane o zatrudnieniu oraz wynagrodzeniach. W październiku zatrudnienie wzrosło o średnio 0.8 proc. w porównaniu do roku poprzedniego, czyli zgodnie z konsensusem prognoz, natomiast średnie wynagrodzenia o 3.8 proc. rok do roku, tym samym dynamika przewyższyła rynkowe oczekiwania na poziomie 3.3 proc. - powiedział Szymon Zajkowski z mBanku.

Zauważył, że lekko pozytywne zaskoczenie może cieszyć, to jednak dane nie odchyliły się od prognoz na tyle by w istotny sposób wpłynąć na oczekiwania odnośnie przyszłej decyzji Rady Polityki Pieniężnej ws. stóp procentowych.

- W tym kontekście ważniejsze powinny okazać się czwartkowe dane o produkcji przemysłowej. Jeżeli potwierdza one utrzymywanie się dobrej koniunktury w rodzimej gospodarce, złoty może zyskać na wartości - ocenił.

Jednak zdaniem stratega PKO BP Jarosława Kosatego, w najbliższych dniach złoty powinien pozostawać słaby i do końca roku testować poziom 4,26 zł za euro.

- W najbliższym czasie złoty postanie słaby, co związane jest ze słabością światowych gospodarek, w tym Chin. Nie pomagają krajowe dane w tym dobry PKB - powiedział Kosaty.

Jego zdaniem, do końca roku kurs powinien podążać w kierunku 4,26 zł za euro bez względu na to zrobi RPP.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nasza gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne? Tak twierdzą analitycy

W II kwartale koniunktura w Polsce okazała się korzystna, a gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne - ocenili analitycy ING, podkreślając dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej. Ich zdaniem wzrost gospodarczy w tym roku sięgnie 3,4-proc., choć może być wyższy.

Szukasz pracy? Jelcz przyjmuje do fabryki w Raciborzu

Fabryka Jelcza, która powstaje na terenie po Rafako w Raciborzu, rekrutuje pracowników. Pracę znajdą osoby o różnych specjalizacjach.

FPE z Będzina z dużym kontraktem dla PSE. W grze setki milionów i tysiące kilometrów sieci

Fabryka Przewodów Energetycznych S.A. w Będzinie wchodzi w nowy etap rozwoju. Spółka należąca do Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) podpisała umowę ramową z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi S.A. na dostawy przewodów dla linii najwyższych napięć – poinformowała w środę, 22 lipca 2026 r., ARP. Kontrakt wpisuje się w największy w historii program inwestycyjny operatora systemu przesyłowego w Polsce.

Europa nie potrafi w upały. Zapłaci za to gospodarka

Rachunek dla Europy za upał dla gospodarki to setki miliardów euro strat. Jest najszybciej ocieplającym się kontynentem świata. Temperatury w regionie rosną około 2 razy szybciej niż średnia globalna i to zaczyna bezpośrednio uderzać w PKB, produktywność i stabilność finansów publicznych.