Waluty: złoty piątkowy stabilny

fot: Andrzej Bęben/ARC

Złotemu w nadchodzącym tygodniu mogą zaszkodzić gorsze dane z gospodarek europejskich

fot: Andrzej Bęben/ARC

Piątek (12 grudnia) na rynkach walutowych upłynął dla złotego pod znakiem stabilnych notowań. Około 16.30 za euro trzeba było płacić ponad 4,18 zł, za dolara niecałe 3,36, a za franka szwajcarskiego - ponad 3,48 zł.

- Rynek złotego jest generalnie mocny, a nasza waluta trzyma się mocno. Nie ma potencjału do osłabienia. Nic nie wskazuje na to, żeby coś mogło zaszkodzić złotemu - powiedział w rozmowie z PAP diler walutowy z BNP Paribas Jan Koprowski. - Moim zdaniem do końca roku powinniśmy osiągnąć poziom 4,12 za euro.

Jednak zdaniem Kamila Maliszewskiego z mBanku, złotemu w nadchodzącym tygodniu mogą zaszkodzić gorsze dane z gospodarek europejskich oraz obawy dotyczące sytuacji politycznej w Grecji, gdzie z coraz większym prawdopodobieństwem należy oczekiwać przedterminowych wyborów. Jak do tej pory jednak gorsze nastroje na rynkach akcyjnych przekładały się na polską walutę w niewielkim stopniu - podkreślił.

Maliszewski wskazał też na piątkową słabość dolara, także w stosunku do złotego, pomimo dobrych danych z gospodarki USA. Mało prawdopodobne wydaje się jednak, aby przed zaplanowanym na przyszłą środę posiedzeniem Rezerwy Federalnej kurs zdołał pokonać okolice 3,34 zł za dolara - ocenił. Jak dodał, kierunek notowań w drugiej części miesiąca będzie zależny od komunikatu po posiedzeniu FOMC, w którym FED może wskazać na prawdopodobny czas pierwszych podwyżek stóp procentowych w USA.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nasza gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne? Tak twierdzą analitycy

W II kwartale koniunktura w Polsce okazała się korzystna, a gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne - ocenili analitycy ING, podkreślając dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej. Ich zdaniem wzrost gospodarczy w tym roku sięgnie 3,4-proc., choć może być wyższy.

Szukasz pracy? Jelcz przyjmuje do fabryki w Raciborzu

Fabryka Jelcza, która powstaje na terenie po Rafako w Raciborzu, rekrutuje pracowników. Pracę znajdą osoby o różnych specjalizacjach.

FPE z Będzina z dużym kontraktem dla PSE. W grze setki milionów i tysiące kilometrów sieci

Fabryka Przewodów Energetycznych S.A. w Będzinie wchodzi w nowy etap rozwoju. Spółka należąca do Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) podpisała umowę ramową z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi S.A. na dostawy przewodów dla linii najwyższych napięć – poinformowała w środę, 22 lipca 2026 r., ARP. Kontrakt wpisuje się w największy w historii program inwestycyjny operatora systemu przesyłowego w Polsce.

Europa nie potrafi w upały. Zapłaci za to gospodarka

Rachunek dla Europy za upał dla gospodarki to setki miliardów euro strat. Jest najszybciej ocieplającym się kontynentem świata. Temperatury w regionie rosną około 2 razy szybciej niż średnia globalna i to zaczyna bezpośrednio uderzać w PKB, produktywność i stabilność finansów publicznych.