Waluty: jaka przyszłość złotego?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Projekt posłów RP zakłada więc obniżenie wymaganej obecnie wysokości kapitału zakładowego - z pięciu tysięcy złotych do jednego złotego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polski złoty w perspektywie kolejnych miesięcy prawdopodobnie osłabi się do dolara i za amerykańską walutę będzie trzeba płacić więcej niż 4 zł. Natomiast obecny poziom euro powinien się utrzymać, jest nawet szansa na niewielkie osłabienie europejskiej waluty. Frank pozostanie mocny, ale skoku podobnego do tego z połowy stycznia 2015 r. nie należy się obawiać.

- Złoty w dużej mierze jest uzależniony od tego, co się będzie działo na głównej parze walutowej, czyli na euro-dolarze. Tutaj mamy dość ciekawą przyszłość, dlatego że jest rozbieżność w polityce monetarnej Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych - uważa Maciej Leściorz, dyrektor ds. sprzedaży i edukacji CMC Markets. - W najbliższym czasie planowane jest obniżanie stóp procentowych i luzowanie polityki monetarnej przez Europejski Bank Centralny, co będzie sprzyjało osłabianiu się euro. Z kolei dolar będzie zyskiwał na potencjalnym zacieśnianiu polityki monetarnej. Być może nie na najbliższym posiedzeniu, które się odbędzie w marcu, tylko na kolejnych, ale inwestorów i rynek to czeka.

Kolejne posiedzenie Rezerwy Federalnej planowane jest na 15-16 marca. To jedno z tych posiedzeń, po których wydany zostanie komunikat z najnowszymi prognozami makroekonomicznymi. Będzie miał on wpływ na notowania dolara, bo rynek wciąż nie jest pewien, ile podwyżek stóp planuje na ten rok Fed. W grudniu nastąpiła pierwsza od niemal dekady podwyżka o 25 punktów bazowych.

- Zatem względem dolara polski złoty będzie zapewne się osłabiał. Ta bariera 4 zł, od której rynek odbija się przez cały czas i która na razie wydaje nieprzekraczalna, siłą rzeczy w perspektywie kilku miesięcy zostanie przebita. Natomiast, jeżeli chodzi o euro, to tutaj te poziomy w okolicach 4,30-4,25 są jak najbardziej osiągalne - prognozuje Leściorz.

Przez ostatni miesiąc złoty umocnił się zarówno do dolara, jak i euro, choć ruch wobec europejskiej waluty jest głębszy i wynosi 2 proc. W przypadku dolara jest to 1,25 proc. Jednak analitycy uważają to umocnienie jedynie za korektę. W ciągu ostatnich 12 miesięcy dolar umocnił się do złotego o 7,5 proc., euro o ponad 4 proc., a frank o ponad 3 proc.

- Na polskiej walucie odnotowujemy dość dużą zmienność, która przyciąga z pewnością przede wszystkim tych inwestorów przeprowadzających  transakcje w krótkim horyzoncie czasowym. Mówimy tu o day-tradingu, swing-tradingu, czyli bardzo krótkoterminowych transakcjach - zauważa Leściorz. - Natomiast inwestorzy, którzy są mniej skłonni do ryzyka raczej kierują się ku bardziej bezpiecznym aktywom. Mam na myśli np. złoto, które w ostatnim czasie za takie jest uznawane. Czy też inne, jeżeli już mówimy o rynku walutowym, to waluty takie jak frank czy jen.
Złoto, od kilku lat przeceniane, w tym roku zyskało już niemal 17 proc. Złoty do jena stracił od początku roku prawie 7 proc.
Zdaniem Macieja Leściorza kluczowa dla poziomów złotego będzie w najbliższych miesiącach polityka głównych banków centralnych - EBC, Fedu czy Narodowego Banku Szwajcarii. Dane makroekonomiczne nie pozostaną bez znaczenia, jednak ich wpływ na notowania walut może być różnoraki.

Ważne są również dane dotyczące sytuacji w przemyśle amerykańskim. Informacje o rynku pracy w USA rynek pozna w najbliższy piątek 4 marca. Dzień wcześniej ujawnione zostaną dane o zamówieniach w przemyśle, a 16 marca - o produkcji przemysłowej.

- Jeżeli polski złoty będzie się osłabiał ze względu na sytuację globalną na rynkach, to również względem franka szwajcarskiego. Dlatego jest ryzyko dalszych wzrostów również przede wszystkim względem polskiego złotego. W pewnym sensie uderzy to w kredytobiorców, przy czym musimy pamiętać, że takie ruchy, jakie obserwowaliśmy już ponad rok temu raczej nie zagrażają kredytobiorcom. Zatem pod tym względem byłbym spokojny, raczej mówimy o ruchach rzędu kilkunastu groszy na parze frank-złoty.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.

Inflacja w górę. Nieznacznie, ale jednak zapłacimy więcej

W maju 2026 r. inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 3,1 proc. w ujęciu rocznym, podczas gdy w kwietniu br. było to 3 proc. - podał we wtorek Narodowy Bank Polski. Inflacja w maju br. również wyniosła 3,1 proc.

Tusk: Ta akcja była dobrze zaprojektowana

Odeszliśmy od tej części programu CPN, która dotyczyła akcyzy, za jakiś czas będzie decyzja w sprawie VAT - zapowiedział we wtorek premier Donald Tusk. Dodał, że CPN w dużej mierze sfinansują firmy paliwowe, dzięki podatkowi od nadzwyczajnych zysków.