Wall Street: szkodziły spadki cen ropy

fot: ARC

W odniesieniu do cen ropy wydaje mi się, że powrót w okolice 50 dol. za baryłkę w perspektywie roku nie jest czymś niewyobrażalnym

fot: ARC

Poniedziałkowa (22 sierpnia) sesja na nowojorskich giełdach przebiegała pod znakiem niewielkich zmian. Wśród zniżkujących spółek uwagę zwracały akcje spółek z sektora wydobywczego. Ponad 3 proc. straciły ceny ropy naftowej.

Dow Jones Industrial na koniec dnia stracił 0,12 proc. i wyniósł 18 529,42 pkt. Indeks S&P 500 spadł o 0,06 proc. i wyniósł 2 182,64 pkt. Nasdaq Comp. zwyżkował o 0,12 proc. do 5 244,60 pkt.

Ze spółek wchodzących w skład indeksu Dow Jones największy pozytywny wpływ na jego notowania miały rosnące kursy United Health oraz Boeinga.

Traciły akcje spółek z branży wydobywczej, którym szkodzą zniżkujące ceny surowców, w tym metali. W dół szły w poniedziałek między innymi ceny miedzi, aluminium oraz ołowiu.

Po silnych wzrostach w ostatnim czasie, w poniedziałek ponad trzyprocentowe spadki notowały ceny ropy naftowej. Ceny Brent pod koniec ubiegłego tygodnia zbliżyły się do 51 dolarów za baryłkę, co było ich najwyższym poziomem od ośmiu tygodni. W sierpniu ceny ropy poszły w górę o około 20 proc.

Notowaniom surowca pomagały spekulacje na temat możliwego zamrożenia poziomów wydobycia przez największych producentów, co zasugerowali w ostatnim czasie przedstawiciele OPEC oraz Rosji. Wielu obserwatorów, w tym analitycy Morgan Stanley i Barclays, wskazują jednak, że to porozumienie jest mało prawdopodobne.

W ubiegłym tygodniu raczej gołębi wydźwięk miała publikacja minutek z lipcowego posiedzenia Rezerwy Federalnej. Z jej z poprzedniego posiedzenia wynika, że amerykańscy bankierzy centralni na lipcowym posiedzeniu byli podzieleni w ocenach tego, czy w najbliższym czasie wskazana będzie podwyżka stóp procentowych w USA. Bardziej jastrzębio zabrzmiały jednak wypowiedzi kilku członków Rezerwy Federalnej, w tym jej prezesa z Nowego Jorku Williama Dudleya oraz szefa Rezerwy Federalnej z San Francisco Johna Williamsa, którzy wypowiedzieli się za podwyżką w najbliższym czasie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Płace i zatrudnienie w lipcu 2026. GUS prezentuje nowe dane

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 2026 r. 9509,02 zł, co oznacza wzrost o 6,8% rok do roku i o 1,1% w porównaniu z czerwcem. Jednocześnie przeciętne zatrudnienie w tym sektorze wyniosło około 6,4 mln etatów (6,379 mln), rosnąc o 0,1% miesiąc do miesiąca, ale spadając o 0,8% w ujęciu rocznym – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki. 

Mniej nowych firm, stabilna liczba upadłości. Co mówią dane GUS za II kwartał 2026 r.?

W drugim kwartale 2026 roku Polacy zarejestrowali 80 566 nowych przedsiębiorstw – to o 9,2% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie sądy ogłosiły 94 upadłości firm, czyli o cztery więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).