Wall Street: spadki po dewaluacji juana

fot: Krystian Krawczyk

W Chinach wraz ze wzrostem gospodarczym zaczęło rosnąć rozwarstwienie społeczne

fot: Krystian Krawczyk

Wtorkowym (11 sierpnia) spadkom na Wall Street przewodziły spółki z sektorów surowcowych oraz korporacje, które dużą część sprzedaży czerpią z Chin. Ich notowaniom zaszkodziła decyzja chińskiego banku centralnego, który postanowił zdewaluować juana.

Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 1,21 proc., do 17.402,84 pkt.
S&P 500 stracił 0,96 proc. i wyniósł 2.084,07 pkt.

Nasdaq Comp. spadł o 1,27 proc. i wyniósł 5.036,79 pkt.

Bank centralny Chin obniżył we wtorek stawkę referencyjną juana o 1,9 proc., co przełożyło się na najsilniejsze jednodniowe osłabienie chińskiej waluty od ponad dwudziestu lat. Bank podał, że dewaluacja jest jednorazową decyzją i wynika ze zmiany sposobu ustalania kursu.

Decyzja Chin, która jest interpretowana jako próba pobudzenia silnie ostatnio spadającego eksportu z tego kraju, przełożyła się na osłabienie innych azjatyckich walut. Słabsze waluty w Azji to zła wiadomość dla eksporterów z rynków rozwiniętych. Straty notowały w poniedziałek m.in. kursy akcji tych zachodnich koncernów, które dużą część swoich przychodów zawdzięczają eksportowi.

Po decyzji chińskiego banku centralnego spadki powróciły również na rynki surowcowe, silnie traciły m.in. ceny ropy naftowej. Rynek obawia się, że słabsza chińska waluta oznacza, iż dodatkowo spadnie popyt na denominowane w dolarze surowce.

Dewaluacja juana nie pomoże chińskiej gospodarce, może ona za to zapowiadać okres wyższej zmienności notowań chińskiej waluty niż do tej pory - uważają analitycy Goldman Sachs. "Wpływ dewaluacji na wzrost gospodarczy w Chinach będzie ograniczony. Do tego wtorkowy ruch tworzy nową niepewność, ponieważ nieoczekiwanej zmianie uległ jeden z głównych fundamentów chińskiej polityki makroekonomicznej, co może mieć negatywny wpływ na gospodarkę w krótkim terminie" - napisali analitycy Goldman Sachs.

Tymczasem Grecja i jej międzynarodowi wierzyciele porozumieli się w sprawie trzeciego pakietu ratunkowego. Komisja Europejska potwierdziła, że negocjatorzy osiągnęli porozumienie "na szczeblu technicznym".

Według źródeł unijnych w czwartek nad memorandum w sprawie programu pomocy dla Grecji głosować mógłby parlament w Atenach, zaś w piątek porozumienie polityczne może zostać przypieczętowane przez ministrów finansów państw strefy euro. Program wymaga jeszcze zgody parlamentów niektórych państw eurolandu, w tym Niemiec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.

Czy nasza energetyka, kopalnie, huty są bezpieczne? Motyka: Wyciągamy lekcję z doświadczeń

Zacieśniliśmy współpracę ze służbami i z policją. Wzmocniliśmy także wydatki na fizyczną ochronę infrastruktury energetycznej. Agresor będzie szukał wszelkich możliwych działań destabilizujących nasz system, ale dzisiaj widzimy, że potrafimy temu przeciwdziałać - mówił minister energii Miłosz Motyka, który był gościem audycji “Sygnały dnia” w Jedynka - Program 1 Polskiego Radia.