Walka o surowce. Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny i Pakistan, to kraje które mają najsilniejszy wpływ na sprawy afgańskie i dysponują mechanizmem forsowania pokojowych przemian. To tzw. Trójka Plus

fot: Andrzej Bęben/ARC

10 euro za dobę, plus 7 euro za pierwsze pół godziny, 6 euro za drugie pół godziny, a za kolejne – po 8 euro. Można będzie wykupić abonament – 144 euro za rok - z takim cennikiem starowała w 2011 r. w Paryżu wypożyczalnia elektrycznych samochodów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Pierwszy etap wojny o surowce Afganistanu prowadził Związek Radziecki, który toczył 10-letnią wojnę w tym kraju. Zakończyła się ona porażką i wycofaniem jego wojsk w 1989 roku.

Od tego czasu Moskwa powróciła jako wpływowy makler władzy w międzynarodowych rozmowach na temat Afganistanu. Nieustannie pracowała nad pielęgnowaniem więzi z Talibami, goszcząc ich przedstawicieli na serii spotkań dwustronnych i wielostronnych.

Militarne wycofanie się Stanów Zjednoczonych z Afganistanu, zamyka drugi etap ich wyłącznego dostępu do surowców tego kraju. Pierwsze analizy wskazują na to, że amerykańskimi następcami na tym polu, mają być Chińczycy i Rosjanie. Ci pierwsi, ze względu na posiadane kapitały, a ci drudzy, ze względu na znajomość tego kraju.

Teraz rozpoczyna się trzecia runda tej wojny Na razie na pierwszym planie są Rosjanie. Jak pisze dobrze w tej sprawie poinformowany portal „Asia Times” kluczowym graczem, z którym rozmawiają Talibowie, jest Zamir Kabulow, specjalny wysłannik prezydenta Rosji w Afganistanie. - Od dawna prowadzimy rozmowy z Talibami na temat perspektyw rozwoju po zdobyciu przez nich władzy. Kontakty te zostały nawiązane już siedem lat temu – mówił cytowany przez portal Kabulow.

- To, że zawczasu przygotowaliśmy grunt pod rozmowę z nowym rządem w Afganistanie, jest atutem rosyjskiej polityki zagranicznej – dodał wysłannik Putina. Pomimo, że nic nie wspomniał on o zagospodarowaniu afgańskich surowców, dobrze wiadomo, że pod tym względem Rosjanie doskonale znają jego bogactwa, a sami są również specjalistami w ich poszukiwaniu i eksploatacji. Aktualnie konkurencja w tej sprawie ze strony Stanów Zjednoczonych ich sojuszników jest wykluczona. Nie przesądza to jednak takiej możliwości w przyszłości, czego Wietnam jest wymownym tego przykładem.

Chiny są bardziej powściągliwe w ocenie swojego zaangażowania w Afganistanie. Eksperci USA są przekonani, że Chiny będą jedynym nabywcą afgańskich bogactw naturalnych. Jak spekuluje Global Times, Chiny mogą przyczynić się do odbudowy Afganistanu i wznowić poważne projekty, które utknęły w martwym punkcie.

Kluczową sprawą dla chińskich inwestycji jest zachowanie bezpieczeństwa dla ich realizacji. Global Times zamieszcza kolejną chińską deklarację w tej sprawie. Stwierdza ona, że cztery kraje zainteresowane są przyszłością Afganistanu. Są to Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny i Pakistan, kraje które mają najsilniejszy wpływ na sprawy afgańskie i dysponują mechanizmem forsowania pokojowych przemian. To tzw. Trojka Plus.

Deklaracja ta potwierdza, że w przyszłości amerykańskie, jak i chińskie kapitały zadecydują o inwestycjach surowcowych w Afganistanie.

Rosyjski portal Sputnik informuje o chińskich aspiracjach surowcowych w tym kraju. Przyznaje, że zarówno Afganistan, jak i Chiny mogą mieć niesamowite możliwości biznesowe. Są to według ich szacunków zasoby surowcowe warte od 1 do 3 bilionów USD. Zalicza się do nich ogromne zasoby złota i litu. Te ostanie można wykorzystać do produkcji baterii dla pojazdów elektrycznych.

Powołując się na wewnętrzną notatkę Pentagonu, już w 2010 roku The New York Times zauważył, że Afganistan może stać się „Arabią Saudyjską litu”. Sputnik cytuje opinię Thomasa W. Paukena II, amerykańskiego pisarza i komentatora politycznego China Morning Post, mieszkającego w Pekinie: „Chińskie firmy mogą podpisać wspólne umowy z afgańskimi górnikami w celu wydobycia litu i odsprzedania go amerykańskim i europejskim producentom pojazdów elektrycznych po cenach premium”, Zauważa, że. „Nie wiadomo, jak wysokie będą dla nich marże zysku.

Chińskie firmy i inwestorzy mogą współpracować z BRI przy budowie nowych dróg, mostów i linii kolejowych, aby dotrzeć do kopalni litu, co może oznaczać ogromne zyski dla Afgańczyków i Chińczyków.

Rosyjskie media i politycy tego kraju twierdzą, że Rosja nie ma żadnego interesu w powtórnej interwencji wojskowej. Chińskie stanowisko jest podobne. Talibowie będą zatem zmuszeni na zasadach handlowych dostosować swoje możliwości eksploatacji surowców do handlowych zasad panujących na całym świecie. Istnieje w tej sprawie coraz większe przekonanie, że trzeci etap wojny o surowce tego kraju będzie sprzyjał surowcom Afganistanu.

 

 

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.