Waldemar Pawlak: Utrzymanie pomocy jest potrzebne

Pawlak2 BAR

fot: Bartłomiej Szopa

Wicepremier Pawlak przypomniał podczas spotkania m.in. o tym, że do sierpnia 2010 r. zarówno polski eksport do Chin, jak i import z Chin wzrosły o blisko 30 proc

fot: Bartłomiej Szopa

Rozmowa I z Waldemarem Pawlakiem, wicepremierem i ministrem gospodarki.


Zatwierdził Pan podział środków na inwestycje początkowe w górnictwie?


W czwartek, 14 października zakończyliśmy procedurę weryfikacji. O ile pamiętam, Kompania Węglowa partycypuje w kwocie 124 mln zł, Holding 122 mln zł, JSW 58 mln zł, PKW ponad 40 mln zł, a „Bogdanka” około 20 mln zł. Najważniejsze były kryteria, które decydują o efektywności, związane z jak największym udostępnieniem złóż.


Rząd nie zaakceptował propozycji Ministerstwa Gospodarki, dotyczącej polskiego stanowiska w sprawie przedłużenia pomocy dla górnictwa na lata następne?


Niezupełnie. Ministerstwo Gospodarki proponowało zapisy, które umożliwiałyby udzielanie pomocy na inwestycje początkowe, a krytycznie ocenialiśmy te elementy pomocy, które wspierałyby nierentowne górnictwo. Ministerstwo Spraw Zagranicznych nasz projekt oceniło bardzo pozytywnie. Odniosłem wrażenie, że premier Tusk zaakceptował propozycje MSZ, zmierzające do tego, aby w polskim stanowisku wpisać postulat utrzymania wsparcia dla inwestycji początkowych. Największy opór stawiał minister finansów, choć dzisiaj nikt go o pieniądze nie prosił. Nawet gdybyśmy nie sięgali dzisiaj po te pieniądze, to utrzymanie samej możliwości jest bardzo potrzebne. W sytuacji, kiedy wielu odbiorców mocno się zniechęciło do importowanego węgla, bo był niskiej jakości i pojawiło się większe zapotrzebowanie na węgiel produkcji krajowej, bardzo ważne jest utrzymanie produkcji węgla wysokiej jakości, mającego niską emisyjność szkodliwych substancji. Trzeba brać pod uwagę, że w Europie zdania na temat pomocy dla górnictwa są podzielone, więc nie wiadomo, jaki będzie ostateczny kształt tego rozporządzenia. Gdyby sprawa rozstrzygnęła się negatywnie, to do 2014 roku nastąpiłoby wygaszenie pomocy.


Co Pan sądzi o decyzji w sprawie „Halemby”?


Umówiliśmy się, że przez rok wypróbujemy podejście uzgodnione z partnerami społecznymi, żeby prowadzić wydobycie na najbardziej rentownych zasobach, z całą świadomością, że kopalnia jest bardziej zagrożona metanem niż inne. Będziemy zmierzali do tego, żeby na tej części złoża wydobycie było możliwie rentowne, bo trudno sobie wyobrazić, że na jednej kopalni jest 300 mln zł straty, a inne pracują na to, żeby tę stratę zasypać. Potrzebne jest skupianie wysiłku tam, gdzie można wydobywać węgiel najbardziej efektywnie.


Czy jest opracowywany projekt konsolidacji spółek węglowych?


Za szybko pani kombinuje.


Kiedy zarządy spółek węglowych zaczną pracować w pełnym składzie?


Tak szybko jak to możliwe. Będziemy prowadzili działania w taki sposób, żeby powołać najlepsze osoby do kierowania spółkami. Osoby, które obecnie kierują pracą zarządów, są bardzo kompetentne i odpowiedzialne. Rozmawiałem na ten temat z członkami zarządów Kompanii oraz Holdingu i jestem przekonany, że pracują w tej chwili z bardzo dobrym podejściem nad utrzymaniem prawidłowego funkcjonowania spółek.


Jakie ma Pan plany związane z tegoroczną Barbórką?


Chcemy zorganizować wspólne obchody w Zabrzu. Spotkania barbórkowe będą odbywały się także tradycyjnie, jak co roku, w kopalniach i spółkach, ale chcemy w specjalny sposób uhonorować górników, którzy w swoich kopalniach odnieśli największe sukcesy. Zależy nam, aby podkreślić znaczenie tego pięknego, ale bardzo niebezpiecznego zawodu. I ratownicy, i górnicy muszą wykazywać się wielokrotnie niezwykłą odwagą.
 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.