Waldemar Mróz o Grzegorzu Dolniaku: Był dumny z rodziny, chlubił się ogrodem

Czb dolniak grzegorz ARC

fot: ARC

Grzegorz Dolniak, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego PO, wiceszef PO w województwie śląskim (1960-2010)

fot: ARC

Grzegorza Dolniaka wspomina Waldemar Mróz, wiceprezes Katowickiego Holdingu Węglowego:

- Grzegorza Dolniaka znałem od co najmniej 8-9 lat. Żył sprawami przyszłości naszego regionu. A skoro tak, to również sprawami górnictwa. Lubił rzeczową rozmowę i posługiwanie się argumentami. Słysząc - tak, pytał - dlaczego?. Słysząc - nie, pytał - dlaczego? Starał się rozumieć górnictwo. Nawet jeśli nie czuł je do końca, to tym bardziej uważnie słuchał, tym bardziej domagał się rzeczowych objaśnień.

Ale był również Grzegorz Dolniak ciepłym, serdecznym gawędziarzem. W pogawędkach przy kawie wracał zwłaszcza do dwóch miłości. Przede wszystkim był dumny z rodziny, zaś drugą Jego dumą był ogród. W trakcie jednej z takich pogawędek otwarcie przyznał, że unika latania samolotem.

 

Czytaj też: Grzegorz Dolniak

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.