Rolnik Eckardt Heukamp toczy nierówną walkę z koncernem energetycznym RWE

1673867261 derfreitag

fot: screen www.freitag.de

- Dlaczego miałbym być w gorszej sytuacji niż żyłem i pracowałem tu do tej pory? Chcę zostać na swoim gospodarstwie do ostatniego dnia – tłumaczy niemiecki rolnik (na zrzucie ze strony portalu der Freitag)

fot: screen www.freitag.de

Niemcom nie wystarcza już zielona energia. W obawie, że lada miesiąc krajowi zabraknie prądu elektrycznego z wiatraków i fotowoltainki, chcą sięgać po zasoby węgla brunatnego. Rząd Olafa Scholza znalazł się w ogniu krytyki ekologów, zwłaszcza spod znaku Zielonych. Z kolei Lützerath, niewielka osada, którą koncern RWE zamierza przeistoczyć w kopalnię węgla brunatnego, stała się miejscem prawdziwej bitwy klimatycznej.

Ponad 20 demonstrantów odniosło rany podczas protestu przeciwko rozbudowie kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Garzweiler. Rzecznik policji niemieckiej dodał, że w wyniku starć z protestującymi poszkodowanych zostało 70 funkcjonariuszy.

Protestujący poinformowali, że w sobotę demonstrowało około 35 000 osób, a siły policyjne oszacowano na 15 000 funkcjonariuszy. Do protestów dołączyła duńska działaczka Greta Thunberg, którą policja siłą wyniosła z miejsca protestu. Napięcia między policją a protestującymi nasiliły się, gdy funkcjonariusze użyli armatek wodnych i pałek, aby ich rozproszyć.

Aktywiści oskarżyli funkcjonariuszy o przemoc w usuwaniu ich z terenu wioski Lützerath.

W ub. tygodniu w czwartek koparki zrównały z ziemią liczne barykady należące do działaczy. Sprzątnięto również dwa symboliczne domy byłych mieszkańców Lützerath.  W nocy z piątku na sobotę ewakuację kontynuowano początkowo po zmroku. Aktywiści, którzy przykuli łańcuchami, zostali rozkuci i wyniesieni przez policjantów.

Wszystkich 90 mieszkańców osady[K1]  zostało wcześniej wysiedlonych. Pozostał tylko Eckardt Heukamp, rolnik, który samotnie prowadzi batalią przeciwko koncernowi RWE.

Dla ruchu na rzecz ochrony klimatu jest już ikoną i bohaterem, dla energetycznego giganta RWE groźnym przeciwnikiem, stwarzającym wciąż nowe problemy. Media podkreślają jego nierówną walkę Dawida z Goliatem.

Eckardt Heukamp ma 57. Pole w Lützerath uprawia jako przedstawiciel czwartego pokolenia rolniczej rodziny. Nie ma zamiaru sprzedać swojego gospodarstwa dla koparek.

Mówi: „Chcę tu mieszkać, tu jest mój dom”.

Już 16 lat temu RWE rozpoczęło wyburzanie gospodarstw rolnych i domów w Lützerath na zachodzie kraju związkowego w Nadrenii Północnej-Westfalii i wypłacanie odszkodowania dla mieszkańców, aby w przyszłości wydobywać na ty terenie węgiel brunatny. Większość mieszkańców osady wyprowadziło się kilka kilometrów dalej na zachód. Pod koniec 2020 r. było jeszcze 14 mieszkańców, teraz Heukamp jest ostatnim w mieście duchów.

Wyższy Sąd Administracyjny w Münster podejmie niebawem decyzję w sprawie pozwu Heukampa przeciwko wywłaszczeniu. Rolnik posiada ziemię w pobliżu planowanej kopalni.

Walka Heukampa z RWE staje się coraz bardziej kwestią polityczną. Stawka jego protestu jest znacznie większa niż wyburzenie folwarku zbudowanego w 1763 r., w którym żyje. To sprawa polityczna, obraca się  wokół bardzo ważnego pytania: jak poważnie Niemcy podchodzą do kwestii wycofania się z węgla? Bo jeśli nowy rząd federalny naprawdę chce odejść od tego surowca już w 2030 r., a nie osiem lat później, to jaki sens ma jeszcze demontaż farmy Heukampa, nawet jeśli do tej pory było to przewidziane prawem?

Heukamp, który uratował nagrobek swoich przodków z cmentarza w sąsiedniej wsi, który został już zburzony, powołuje się na opinię biegłego, że ogromne koparki mogły równie dobrze kopać także w okolicach Lützerath.

- Technicznie jest to wykonalne dla RWE, ale prawdopodobnie niezbyt interesujące z ekonomicznego punktu widzenia – wyjaśnia rolnik.

Niemiecki Instytut Badań Ekonomicznych jest zdania, że plany RWE powinny zostać zatrzymane, jeśli Niemcy chcą osiągnąć cele paryskiego porozumienia w sprawie ochrony klimatu. W opracowaniu zwrócono uwagę na konieczność ograniczenia wydobycia węgla, co pozwoliłoby zachować wszystkie pozostałe wsie wokół kopalni odkrywkowej Garzweiler, w tym Lützerath.

 - Nie mamy takiej samej sytuacji jak 30 lat temu, kiedy nie można było zastąpić węgla, ponieważ nie było energii odnawialnej – wskazuje Heukamp.

- Po co wywłaszczać ludzi, burzyć wioski i akceptować wyższą emisję dwutlenku węgla, skoro wiemy, że węgiel nie jest do zaakceptowania na dłuższą metę? – pyta.

Koncern RWE zaproponował rolnikowi rozpoczęcie nowego życie w Brandenburgii. W ramach rekompensaty ma otrzymać inne gospodarstwo rolne.

 - Będę tam obcy, a przez suszę i tak nie ma tam od dawna plonów. Dostanę więcej hektarów i dużo gorszą glebą-  powtarza.

 Heukamp podkreśla, że żadna z ofert giganta energetycznego nie była dla niego do przyjęcia, co jest jednym z powodów, dla których woli kontynuować uprawę pola w Lützerath, tak jak robił to przez lata.

- Dlaczego miałbym być w gorszej sytuacji niż żyłem i pracowałem tu do tej pory? Chcę zostać na swoim gospodarstwie do ostatniego dnia – tłumaczy.

Media grzmią, że Heukamp nie nadaje się na gwiazdę medialną i jest trochę zirytowany szumem wokół niego. Całe to zamieszanie odcisnęło na nim piętno i żali się nieprzespane noce, na myśl o tym, co stanie się z jego gospodarstwem.

- Zacząłem tę walkę i teraz muszę ją doprowadzić do końca. Zostanę tak długo, dopóki mnie stąd nie wyniosą! – zapewnia.

Ogrodzenie jego gospodarstwa zdobi ogromny żółty plakat z napisem o treści „1,5 stopnia C oznacza: Lützerath zostaje”.


 [K1]tał

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.