Wałbrzych: odwołanie w sprawie Lisiej Sztolni

fot: Tomasz Rzeczycki

Lisia Sztolnia, stan z marca 2011 roku

fot: Tomasz Rzeczycki

Dziewięć lat temu ostatni turyści zeszli do Lisiej Sztolni. Dwa lata później przeprowadzono ostatnia jak dotąd kontrolę stanu jej wyrobisk. Teraz gospodarz obiektu, czyli Centrum Nauki i Sztuki Stara Kopalnia w Wałbrzychu, podjał starania, aby ponownie zabezpieczyć zabytkowe wyrobisko.

W ostatnim dniu października 2018 r. złożony został wniosek do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o dofinansowanie zabezpieczenia i udostępnienia Lisiej Sztolni. Wniosek dotyczył konserwacji wybranych elementów historycznych i zdegradowanych fragmentów obudowy górniczej. Został on rozpatrzony, jednak nie uzyskał dofinansowania. Złożone więc zostało odwołanie, a procedura odwoławcza jest w toku. Trudno wyrokować, kiedy zapadnie rozstrzygnięcie.

- Generalnie wniosek obejmuje prace przedprojektowe połączone z konserwacją wybranych elementów zabytkowej infrastruktury sztolni, obudów chodnika - poinformowała nas Monika Adamczyk z działu marketingu Starej Kopalni. - W pierwszej kolejności obejmuje zapewnienie skutecznej wentylacji na odcinku od szybu Sobótka przez około 200 - 250 m. do miejsca jej zalania. Ma to na celu w sposób bezpieczny udostępnić sztolnię do dalszych prac analitycznych i projektowych. Równolegle będą prowadzone prace konserwatorskie w najbardziej newralgicznych miejscach tego odcinka sztolni.

Lisia Sztolnia po dziesięcioleciach zapomnienia została turystom udostępniona 1 czerwca 2002 r., jednak w dwu osobnych odcinkach. Dopuszczono wtedy zwiedzenie na długości około 200 m od strony szybu "Sobótka" oraz 57,8 m sztolni od strony ul. Reja. W wyniku opadów trwających w Wałbrzychu od 12 do 15 sierpnia 2002 r. środkowy odcinek sztolni został zalany. Na początku 2004 r. zaprzestano zwiedzania od strony ul. Reja. Regularne wejścia od strony szybu "Sobótka" odbywały się do 2009 r., a w ograniczonym zakresie jeszcze w roku następnym. Ze względu na kłopoty z wentylacją zostały one wstrzymane do odwołania.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.