W związku ze stanem epidemii do odwołania nie są prowadzone windykacyjne wstrzymania dostaw energii elektrycznej
fot: ARC
Mimo tych regulacji prawnych z raportu Monitor Rynku Pracy sporządzonego przez Instytut Badawczy Randstad wynika, że w tym roku aż 60 proc. polskich pracowników otrzymało polecenie, by byli dostępni telefonicznie podczas urlopu, a 36 proc. zostało zobligowanych przez szefów do natychmiastowego odpowiadania na służbowe telefony i e-maile
fot: ARC
Grupa Energa ostrzega przed fałszywmi sms-ami ws. odcięcia prądu. Przypomina, że w związku ze stanem epidemii do odwołania nie są prowadzone windykacyjne wstrzymania dostaw energii elektrycznej.
Jak podano w komunikacie przesłanym przez Grupę Energa, oszuści wysyłają wiadomości, których treść może być podobna do podanej poniżej: "Informujemy, że w związku z zaległością 8.45 zł wobec Energa zleciliśmy na następny dzień roboczy odłączenie prądu". Fałszywe wiadomości mogą też zawierać niebezpieczne link, np. energabok.pl/95dF
"Prosimy nie klikać w jakiekolwiek linki w podejrzanych wiadomościach i nie wykonywać zawartych tam poleceń, a w razie wszelkich wątpliwości kontaktować się z Energą Obrotem m.in. przez elektroniczne biuro obsługi klienta lub live chat na energa.pl." - apeluje firma.
Grupa Energa przypomniała też, że w związku ze stanem epidemii do odwołania nie są prowadzone windykacyjne wstrzymania dostaw energii elektrycznej.