W Zachodniopomorskiem brak przekonania do elektrowni atomowej

Radioactive nuclear poziom

fot: ARC

Zakończono pierwszy etap określania wizji przyszłego prawa atomowego w Polsce

fot: ARC

Trzech profesorów i inżynier przekonywali w weekend mieszkańców województwa zachodniopomorskiego o korzyściach, jakie niesie budowa elektrowni atomowej. Nie przekonali - informuje "Metro".
 

Weekendowe spotkanie odbyło się z inicjatywy profesora Mariusza Dąbrowskiego, fizyka specjalizującego się w cząstkach elementarnych, pełnomocnika wojewody zachodniopomorskiego ds. energetyki jądrowej. Miała to być forma konsultacji społecznych.
 

Niemal pewną lokalizacją elektrowni atomowej jest Kopań, w którym niemal nad samym morzem mieszka 135 osób. Zgodnie z rządowym harmonogramem budowy energetyki jądrowej do końca tego roku ma zostać podjęta ostateczna decyzja w sprawie powstania elektrowni atomowej w Polsce, do 2013 r. ma zostać wybrana lokalizacja. W 2016 r. zacznie się budowa. Kopań znalazł się na trzecim miejscu w rankingu potencjalnych lokalizacji. Pierwszy na liście jest Żarnowiec.
 

Pierwsze spotkanie odbyło się w Drozdowie. Było naprawdę burzliwe, przyszło ponad 30 osób - mieszkańców i właścicieli pobliskich ośrodków wczasowych oraz pensjonatów. Nie trafiły do nich argumenty o zwiększeniu zatrudnienia ("przecież tu są ludzie po podstawówce"). Żądali natychmiastowego wykonania przez niezależne instytucje precyzyjnego studium wpływu ulokowania tej inwestycji na turystykę i rolnictwo gminy.
 

Na kolejnym spotkaniu we wsi Palczewice dominował sceptycyzm do tego projektu, a ostatnie - w Dąbkach, gdzie są same pensjonaty, hotele i sanatoria - zbojkotowano w proteście przeciw budowie elektrowni atomowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.