W Zabrzu pierwszomajowy pochód pomaszerował do łaźni
fot: Kajetan Berezowski
Imprezę w skansenie w Zabrzu przygotowała „brygada socjalistycznej pracy” pod kierownictwem tow. Jana Gustawa Jurkiewicza, kierownika obiektu
fot: Kajetan Berezowski
Górnicza orkiestra, pochód jak za dawnych lat bywało, z czerwonymi chorągiewkami, a wcześniej wspólne oglądanie archiwalnych wydań Polskiej Kroniki Filmowej z dowcipnym komentarze znanego satyryka Michała Ogórka. Wszystkie te atrakcje miały miejsce w sobotę w zabrzańskim Skansenie Górniczym „Królowa Luiza”.
Imprezę przygotowała „brygada socjalistycznej pracy” pod kierownictwem tow. Jana Gustawa Jurkiewicza, kierownika obiektu i zarazem pomysłodawcy pierwszomajowego świętowania.
Uczestników świętowania nie odstraszyła nawet kapryśna aura. Wielu nie kryło sentymentu i chętnie wracało wspomnieniami do „starych, dobrych czasów, kiedy było naprawdę źle”.
Nie brakowało również osób bardzo młodych, które PRL znają już tylko z opowiadań swych rodziców i dziadków.
Kto wie, że o zakup dwóch dywanów w Domach Handlowych Centrum w Warszawie rywalizowało kilkaset osób? Dla bezpieczeństwa wyłączono nawet ruchome schody.
Kiedy indziej znowu zabrakło w kraju gumy do majtek. Powód? Zniesienie nocnej zmiany w fabryce pod Łodzią. O tych i innych wydarzeniach z dziennikarskiego obowiązku informowali reporterzy Polskiej Kroniki Filmowej. Dziś stare wydania PKF są żywym wspomnieniem PRL-u z wszystkimi jego absurdami, swoistą opowieścią „nie z tej ziemi”, ale i doskonałą lekcją historii.
Publiczność salwami śmiechu przyjmowała przytaczane przez Michała Ogórka wiersze zaczerpnięte z bogatej skarbnicy twórczości poetów wychwalających czyny bohaterów socjalistycznej pracy.
Tak rozbawione towarzystwo ruszyło następnie w pierwszomajowym pochodzie ulicami miasta wznosząc gromkie okrzyki i ochoczo machając czerwonymi chorągiewkami. Na czele defilowali Małgorzata Mańka-Szulik oraz poseł Mirosław Sekuła.
Kulminacja pierwszomajowych obchodów miała miejsce w budynku łaźni Skansenu, gdzie organizatorzy ze Stowarzyszenia Pro Futuro przygotowali dla uczestników wiecu teoretyczny kurs obsługi łopaty. Chętni mogli wziąć także udział w czynie społecznym, zobaczyć spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja, oraz przyjrzeć się bliżej ćwiczeniom funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej i ORMO.
Adam Ważyk
Widokówka z miasta socjalistycznego
O świcie niecierpliwa,
niesyta swego piękna,
syczała lokomotywa
nad dziewczyną, która uklękła.
Ktoś, kto przelotnie zobaczył
pogański profil dziewczyny,
opacznie sobie tłumaczył,
że modli się do maszyny.
A jej tylko drgała warga,
gdy ranną racją oliwy,
maściła, czuła kolejarka,
tłoki lokomotywy.
(Wiersz ukazał się w tomiku poezji socjalistycznej pt. "Wiersze" w 1953 roku).
Te i inne poezje z okresu PRL przytaczał podczas pierwszomajowej imprezy w Skansenie Górniczym „Luiza” w Zabrzu satyryk, Michał Ogórek.
W galerii: Pierwszomajowe obchody w Skansenie Górniczym "Królowa Luiza" w Zabrzu, 1 maja 2010 roku (zdjęcia Kajetan Berezowski - nettg.pl)