W Zabrzu, na granicy z Rudą Śląską, płonie hałda

W Zabrzu zapaliła się kolejna hałda. Tym razem tuż przy granicy z Rudą Śląską, w rejonie ul. Bielszowickiej. - Jak wiatr zawieje, to wszystko idzie w nasze okna - skarżą się mieszkańcy katowickiej \"Gazecie Wyborczej\".

Hałda przy ul. Bielszowickiej zajmuje 5 ha. Najbliższe domy są 150 metrów od niej - przy ul. Lompy. Ale skarżą się głównie mieszkańcy bloków przy ul. Wolności. - Dym nie jest nawet taki straszny, ale smród już niewyobrażalny. Jak się człowiek tego więcej nawdycha, to później głowa boli - mówi Krystyna Nowaczyk, jedna z lokatorek bloku przy ul. Wolności.

Wszyscy tutejsi mieszkańcy porośnięty drzewami pagórek widzą jak na dłoni. Podobnie jak i dym, który się stamtąd dobywa. Czy dotrze do mieszkań, zależy już od wiatru. - Jakoś tak ciągle wychodzi, że nie mamy szczęścia - mówi jeden z mieszkańców Poremby. - Jak zawiało, to smród szedł aż za miedzę. Musieliśmy się potem tłumaczyć prezydentowi Rudy Śląskiej, bo tamtejsi mieszkańcy też nie mogli wytrzymać - mówi Ryszard Ardelli z wydziału ekologii zabrzańskiego magistratu - napisała katowicka \"Gazeta Wyborcza\".

Dzięki kamerom termowizyjnym udało się ustalić, że podziemny ogień zajął już około 60 proc. powierzchni hałdy, a temperatura sięga w niektórych miejscach 400 stopni Celsjusza. - Wszystko wskazuje na to, że nastąpił samozapłon. Podczas spalania wydobywają się szkodliwe gazy - mówi Tomasz Saternus z wydziału zarządzania nieruchomościami.

Ardelli dodaje, że pożar mogli wywołać ludzie. Strażacy już wcześniej bowiem zgłaszali, że złomiarze palą w tym miejscu ogniska i wyciągają kable z ziemi.

Władze Zabrza chcą jak najszybciej uporać się z problemem, więc jeszcze w tym roku planują rozstrzygnąć przetarg na firmę, która ugasi hałdę. Wszystko ma kosztować 2 mln zł i może potrwać nawet trzy lata. - Zależy nam nie tylko na czasie. Chcemy, by wykonawca robót nie skończył na samym ugaszeniu hałdy, ale też rozebrał całe zwałowisko. Dopiero wtedy będziemy mieli całkowitą pewność, że sytuacja nie powtórzy się w przyszłości - mówi Saternus. A rozbiórka może być dobrym interesem, bo wewnątrz znajduje się łupek węglowy wykorzystywany jako kruszywo przy budowie dróg.

Hałda przy Bielszowickiej to już trzecie płonące kopalniane zwałowisko, które dało się we znaki mieszkańcom Zabrza w ostatnich latach. Wcześniej płonęły hałdy w Biskupicach i Makoszowach - podkreśla \"GW\" w Katowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Trzeci moduł największego doku w tej części Europy zwodowany. Konstrukcja powstaje w Szczecinie

Dziobowy moduł doku dla Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” został w sobotę zwodowany na Odrze. Operacja zsunięcia i zanurzenia konstrukcji o masie 4 tys. ton trwała kilkanaście godzin. We wrześniu rozpocznie się scalanie trzech części 240-metrowego doku na wodzie.

Prawie 90 mieszkań na osiedlu KTBS przy ul. Kosmicznej już zajętych. W Katowicach powstanie kolejny budynek

Nowe osiedle Katowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego przy ul. Kosmicznej w Katowicach zaczyna tętnić życiem. Spośród 111 mieszkań blisko 90 przekazano już mieszkańcom, a wielu lokatorów zdążyło się wprowadzić. KTBS przygotowuje jednocześnie następną inwestycję mieszkaniową przy ul. Kossutha.

Wszystko o górniczych płacach. Jakie było średnie wynagrodzenie?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o płacach górników, które były zróżnicowane w zależności – na przykład – od kondycji kopalń i spółek węglowych. Ale w 31. numerze „Trybuny Górniczej” z 8 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

SRK zachęca do oddawania krwi. Ważna każda kropla

W najbliższy wtorek, 11 czerwca, w Spółce Restrukturyzacji Kopalń odbędzie się akcja oddawania krwi.