W wyrobiskach rotuje powietrze, trzeba mieć nadzieję!

fot: Maciej Dorosiński

Jerzy Markowski akcentuje różnice między skutkami zawałów w górnictwie węgla i rud miedzi, które dają pewne przewagi poszukiwanym górnikom

fot: Maciej Dorosiński

- Zaginieni górnicy znajdują się stosunkowo niedaleko od szybu, co gwarantuje dopływ powietrza - ocenia Jerzy Markowski, szef spółki Silesian Coal, ekpert górniczy z 14-letnim doświadczeniem w ratownictwie podziemnym.

- Ratownicy będą tak długo szli po zaginionych górników, aż do nich dotrą, znajdą, uratują. Trzeba mieć nadzieję! Istnieje duża różnica między techniką eksploatacji w kopalniach węgla i rud miedzi. W tych ostatnich, występują w komorach o wiele większe pustki, przestrzenie i przekroje wyrobisk, w których może poruszać się ciężki sprzęt.

Bardzo ważna informacja od dyrekcji kopalni jest taka, że sygnały wysyłane przez nadajniki w lampach górniczych pozwalają już zlokalizować poszukiwanych z dokładnością do kilkunastu metrów. Jest tam wprawdzie głęboko, 1100 m metrów pod ziemią, ale za sto stosunkowo niedaleko od szybu nr 11, co gwarantuje dopływ powietrza. Tam temperatura nie przekracza w tej chwili 30 stopni Celsjusza, w górnictwie węgla kamiennego byłoby to bardzo dużo, w kopalni miedzi to pewnego rodzaju norma. Zasypana pod ziemią hala wielkich maszyn i wyrobisko, gdzie znajdują się ratownicy, jest na tyle przestrzenne, że powietrze tam rotuje, jest. Mimo to do przebycia pozostało jeszcze kilkanaście metrów calizny, o której nic więcej nie wiemy - komentuje Jerzy Markowski katastrofę w kopalni Rudna po wstrząsie, w wyniku którego doszło do odcięcia górników i zasypania podziemnej hali remontowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Flota osobowych elektryków w Polsce wzrosła w ciągu roku o połowę

Liczba elektrycznych samochodów osobowych była we wrześniu o połowę wyższa niż rok wcześniej, jednak liczba nowych rejestracji spadła - wynika z danych Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności, F5A i Otomoto.

„Podziemne Królestwo” – materiał dziennikarzy śledczych TVN24 o tym kto blokuje zmiany w górniczym kolosie

Reportaż „Czarno na Białym” wskazuje na dwa główne powody kryzysu: cykliczność rynku węgla koksowego i wieloletnie zaniechania restrukturyzacyjne. W 2022 r. tona węgla koksowego kosztowała rekordowe 360 dolarów, dziś to 230 dolarów – na granicy opłacalności. Jak tłumaczy w programie zarząd JSW, przychody nie pokrywają kosztów. Poduszka 7 mld zł z czasów hossy została w ciągu trzech lat wydana na pokrycie kosztów funkcjonowania.

Protest w Bogdance. Zarząd spółki deklaruje otwartość na dialog

Rozpoczął się protest w Bogdance. Związkowcy pod siedzibę zarządu Lubelskiego Węgla Bogdanka przynieśli drewnianą trumnę z napisem „górnictwo i energetyka” i zapowiedzieli, że nie wyjdą z budynku – informuje Polskie Radio Lublin.

Południowy Koncern Węglowy wsparł ćwiczenia ratownicze MAYDAY’26

Południowy Koncern Węglowy S.A. był jednym z głównych partnerów czwartej edycji MAYDAY’26 – wydarzenia poświęconego doskonaleniu współpracy służb ratowniczych podczas zdarzeń z dużą liczbą poszkodowanych. Spółka udostępniła na potrzeby ćwiczeń infrastrukturę kolejową Zakładu Górniczego Janina w Libiążu i zaangażowała pracowników w obsługę ruchu kolejowego. W wydarzeniu uczestniczyli także ratownicy górniczy z ZG Janina, którzy prezentowali specjalistyczny sprzęt i prowadzili instruktaż pierwszej pomocy.