W wyniku powodzi pracują tylko dwa z dziewięciu bloków Elektrowni Turów

Turow elektorwnia ARC

fot: ARC

Przez brak dostaw węgla z zatopionej kopalni i awarię chłodzenia elektrownia "Turów" musiała poważnie ograniczyć produkcję prądu

fot: ARC

W wyniku powodzi jaka nawiedziła Bogatynię w PGE Elektrowni Turów pracują tylko dwa z dziewięciu bloków. Wydobycie węgla wstrzymała PGE KWB Turów - podał cire.pl.

 

Przypomnijmy, że w w nocy jako pierwsi w portalu nettg.pl poinformowaliśmy o zatopieniu kopalni "Turów" w Bogatyni. Krzysztof Król, p.o. rzecznika WUG w Katowicach potwierdził dziś, że z najniższej odkrywki ewakuowano 265 górników.

Czytaj więcej: 265 górników ewakuowano z kopalni "Turów"

 

Przyczyną wyłaczenia bloków elektrowni są problemy z wodą chłodzącą po zniszczeniu zbiornika Niedów, ale również nie działająca instalacja odpopielająca. Tamę na rzece Witce zbudowano w latach 60. Przyczyną jej rozmycia były najprawdopodobniej poważne błędy inżynieryjne podczas budowy.

 

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Jerzy Miller poinformował podczas konferencji prasowej, że w najbliższych dniach elektrownia przystąpi do odbudowy zbiornika Niedów, tak aby spiętrzyć wodę do 2 m. Następnie po analizie sytuacji zostaną podjęte dalsze prace nad odbudową zbiornika.

 

Minister Miller dodał także, że mimo iż elektrownia pracuje tylko na dwóch blokach, dostawy energii dla mieszkańców Dolnego Śląska nie są zagrożone.
Wojewoda dolnośląski Rafał Jurkowalniec powiedział, że uruchomienie instalacji odpopielajacych elektrowni możliwe będzie w ciągu tygodnia, a KWB Turów wznowi wydobycie w ciągu czterech do sześciu dni.

 

Prezes Elektrowni Turów Roman Walkowiak zapewnił, że funkcjonowanie całej elektrowni nie jest zagrożone - poinformował portal cire.pl.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.