W wyłączonym rejonie kopalni miały zostać uruchomione nowe ściany

fot: Jarosław Galusek/ARC

Górnicy z ruchu Rydułtowy (zdjęcie ilustracyjne)

fot: Jarosław Galusek/ARC

Na początku sierpnia nadzór górniczy wydał decyzję o częściowym wstrzymaniu ruchu zakładu górniczego w Rydułtowach. Decyzja ta dotyczy prowadzenia robót górniczych w pokładach 703/1-2 i 706 w rejonie E1. Zapytaliśmy przedstawicieli Polskiej Grupy Górniczej (PGG), do której należy ruch Rydułtowy (kopalnia ROW), o to jaki ta decyzja ma wpływ na funkcjonowanie zakładu.

Chodzi o decyzję wydaną przez dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego dotyczącą częściowego wstrzymania ruchu zakładu górniczego w Rydułtowach. Decyzja ta dotyczy prowadzenia robót górniczych w pokładach 703/1-2 i 706 w rejonie E1 w wyrobiskach, gdzie ujawniły się skutki wstrząsów z 11 i 14 lipca tego roku. Przypomnijmy, że wcześniej - tuż po tąpnięciu z 11 lipca -wyłączony z eksploatacji został rejon w znajdujących się niżej położonych pokładach 712+713 w partii E1, gdzie wcześniej pracowała jedna z dwóch ścian w ruchu Rudułtowy.

- Decyzja wydana przez organ nadzoru górniczego dotyczy wyrobisk wykonanych w pokładach w partii E1, w której wystąpiło tąpnięcie w dniu 11.07.2024 r. Kopalnia nadal prowadzi roboty górnicze w pozostałych partiach zgodnie z zatwierdzonym planem ruchu i obowiązującymi harmonogramami robot górniczych. W partii E1 w pokładach 706 i 703/1-2 prowadzono roboty przygotowawcze dla udostępnienia i uruchomienia planowanych do eksploatacji ścian wydobywczych – mówi Damian Borgieł, dyrektor biura produkcji, gospodarki złożem i zagrożeń naturalnych PGG.

- Do czasu wykonania analizy, o której mowa w decyzji OUG, a która pozwoli na podjęcie kolejnych kroków w celu określenia możliwości i sposobu prowadzenia robót górniczych w partii E1, za wcześnie jest na jakiekolwiek miarodajne oceny, natomiast spekulacje i przypuszczenia w tym zakresie mogą tylko wprowadzić niepotrzebne zamieszanie. Sprawa wymaga opracowania wielu analiz i rozpatrzenia licznych wariantów tak, aby można było w bezpieczny sposób prowadzić roboty górnicze w tym rejonie – dodał Borgieł.

Jak wskazują przedstawiciele PGG, przy dotychczasowym dwuścianowym modelu eksploatacji w Rydułtowach, wstrzymanie robót górniczych w partii E1 oznacza redukcję zdolności produkcyjnych ruchu Rydułtowy mniej więcej o połowę.

„Jednak natychmiast postanowiono już doraźnie przekierować część sił, które dotąd zaangażowane były w wyłączonej partii E1 w Rydułtowach, do prac wydobywczych w innych miejscach kopalni w oparciu o połączony pod ziemią ruch Marcel kopalni ROW. To znaczy, że skala redukcji będzie finalnie znacznie mniejsza” – poinformowali przedstawiciele PGG.

Do wstrząsu w ruchu Rydułtowy doszło na poziomie 1200 m, w pokładzie 712/1-2+713/1-2 w rejonie drążonej pochylni równoległej 1200-E1. Jego energię określono na 2,4x10^7 J. W rejonie zdarzenia znajdowało się 78 górników, z których większość zdołała się wycofać. Jak ustalono, miejsca zdarzenia nie opuściło dwóch pracowników.

Po ponad 10 godzinach akcji ratownicy dotarli do pierwszego z poszukiwanych. Był jednak martwy. Do drugiego zaginionego ratownicy dotarli po kilkunastu godzinach akcji. Trafił do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu, nie miał obrażeń, które zagrażałyby jego życiu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.