W „Wieliczce” dyskutowano o soli i kuchni

Wieliczka kolowrot TAL

fot: Jolanta Talarczyk

W kopalni „Wieliczka” można nie tylko podziwiać kunszt gwarków, ale i rywalizować w wielu dyscyplinach sportu

fot: Jolanta Talarczyk

O historii kopalni, wielowiekowej pracy górników, a także trasie turystycznej i ciekawostkach z nią związanych dyskutowano w podziemiach „Wieliczki”. Jak poinformowała portal nettg.pl Monika Szczepa z Działu Marketingu i PR Kopalni Soli „Wieliczka” - Trasa Turystyczna, w spotkaniu wzięli udział m.in. prezes kopalni Kajetan d’Obyrn, rektor AGH w Krakowie prof. Antoni Tajduś oraz pracownicy zakładu: Jadwiga Stecka, Wiesław Wiewiórka, a także przewodnik Magdalena Panz.

 

Spotkanie miało niezwykle dynamiczną formułę, albowiem rozmowom towarzyszył pokaz rzeźbienia w soli i prac górniczych. Przetaczanie solnego „bałwana”(czyli ogromnej, ważącej ponad tonę, uformowanej na kształt walca bryły soli), wydobywanie soli za pomocą żelaznych kilofków górniczych i potem ładowanie jej do beczek, budowa drewnianych zabezpieczeń tzw. „kasztów”, to wszystko obrazowało jak przed wiekami wyglądała praca górnika.
 

- O znaczeniu soli dla zdrowia człowieka opowiadał też lekarz z Podziemnego Ośrodka Rehabilitacyjno-Leczniczego doktor Marek Koprowski. Z kolei specjalistki od leczenia solnym mikroklimatem, Maria Kmiecik i Małgorzata Pokrywa opowiedziały na czym polega działalność podziemnego sanatorium, uświadamiając innym, że większość z nas nie potrafi prawidłowo oddychać. O ile w codziennym życiu nauka prawidłowego oddychania nie jest niezbędna, o tyle podczas pobytu w solnym mikroklimacie dla lepszych efektów w leczeniu chorób dróg oddechowych jest ona koniecznością – zapewnia nas wspomniana Monika Szczepa.
 

Nieodłącznym elementem tego typu spotkań jest kuchnia, która została zaaranżowana w solnej scenerii. Miłym zapachem kusiła podniebienia zaproszonych gości. Za blatem kuchni stał m.in. Dariusz Wójcicki, szef restauracji w wielickim hotelu „Grand Sal”, który przygotował sałatkę z kozim serem i marynowanym kurczakiem, polędwiczki wieprzowe zapiekane w soli oraz łososia pieczonego podanego na musie z ogórków małosolnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.