W Warszawie utworzono punkt ładowania samochodów

RWE Moroz janusz

fot: RWE

Janusz Moroz uważa, że samochody elektryczne w Polsce upowszechnią się

fot: RWE

+2 Zobacz galerię

W Warszawie powstał pierwszy publiczny punkt ładowania samochodów elektrycznych. Projekt współfinansowany jest z funduszy unijnych, dzięki czemu przez pierwsze 18 miesięcy można bezpłatnie pobierać prąd do samochodów.

Do czerwca przyszłego roku zostanie uruchomionych 130 takich punktów. To wspólne przedsięwzięcie Warszawy, koncernu energetycznego RWE oraz klastra Green Stream zajmującego się technologiami związanymi z produkcją samochodów elektrycznych, w skład którego wchodzą m.in. Instytut Elektrotechniki w Warszawie i Stowarzyszenie Elektryków Polskich. Prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz mówiła we wtorek podczas otwarcia punktu, że Warszawa - jako pierwsze miasto w Polsce - dołącza do takich europejskich stolic jak: Paryż, Londyn, czy Berlin, gdzie mieszkańcy mają do dyspozycji podobne urządzenia.

- Zdajemy sobie sprawę, że transport jest jednym z głównych źródeł zagrożeń klimatycznych, dlatego bez wahania inwestujemy w wymianę taboru na bardziej ekologiczny. Chętnie też włączamy się w inicjatywy promujące przyjazne środowisku środki transportu – dodała .

Punkt powstał przy siedzibie RWE Polska na Wybrzeżu Kościuszkowskim.

- Samochodem podjeżdża się do publicznego punktu ładowania, parkuje samochód i przy pomocy karty chipowej uruchamia punkt. Karta identyfikuje użytkownika, a w przyszłości będzie służyła do rozliczeń. Do punktu podłącza się kabel ładujący, który jest w samochodzie - w zależności od typu - z nową, specjalną wtyczką lub ze standardową wtyczką, jak np. w sprzęcie agd, czy domowej suszarce - tłumaczyła Katarzyna Kamińska z Green Stream.

- Po podłączeniu pozostawia się samochód aż do naładowania akumulatora. Po naładowaniu odłącza się wtyczkę, chowa kabel i odjeżdża - dodała. Green Stream, oprócz publicznych punktów, proponuje także instalację garażowych punktów ładowania - w domu lub pracy.

Janusz Moroz, członek zarządu RWE Polska ds. handlu uważa, że samochody elektryczne w Polsce upowszechnią się. - Eksploatacja samochodu elektrycznego jest co najmniej 10 razy tańsza niż spalinowego. Koszt energii w przeliczeniu na 100 kilometrów wynosi 3 zł, podczas gdy spalinowego między 30 a 40 zł – akcentował Moroz. Dodatkowo samochód elektryczny w miejskich korkach nie pobiera prądu, oprócz potrzebnego do oświetlenia pojazdu.

Osiągi samochodów elektrycznych dorównują już autom spalinowym, a jednocześnie nie emitują one hałasu i spalin - podkreślał Moroz.

Przy okazji otwarcia punktu zaprezentowano dwa samochody elektryczne. Pierwszy - amerykańskiej firmy TESLA, w wersji sportowego kabrioletu. Osiąga on prędkość 100 km na godzinę w 3,9 sek.

Inny samochód pokazywał Marcin Wnukiewicz z firmy Impact Automotive Technologies. Pojazd produkowany jest w Pruszkowie. To dwuosobowy, trójkołowy samochód elektryczny produkowany w Polsce. Rozpędza się do 90 km na godzinę, można nim przejechać 100 km na jednym ładowaniu. - Samochód nazywa się Re-Volt i nie hałasuje, nie emituje spalin i nie szkodzi klimatowi - tłumaczył Wnukiewicz. - Przekręcam kluczyk w stacyjce, odrobinkę trzeba odczekać i już silnik jest uruchomiony. Właśnie - nic nie słychać - i to jest właśnie zaleta napędu elektrycznego - tłumaczył, prezentując samochód.

Pojazd prawie nie wymaga obsługi, jak przy tradycyjnych samochodach - nie ma sprzęgła, skrzyni biegów, trzeba wymieniać jedynie klocki hamulcowe i płyn do spryskiwaczy - mówił Wnukiewicz. Jest znacznie lżejszy od tradycyjnych pojazdów - waży ok. 490 kg. Zaprojektowany jest do poruszania się w mieście - nie ma przestrzeni bagażowej. Pasażer siedzi za kierowcą. Rejestrowany jest jako motocykl, co oznacza, że wielu miastach nie płaci się za jego parkowanie.

Według Moroza, przyszłość samochodów w miastach, to pojazdy elektryczne. Dziennie w mieście pokonuje się ok. 30-40 km, co oznacza obecnie ładowanie akumulatora raz na dwa - trzy dni. Obecnie zajmuje to kilka do dziesięciu godzin, ale technologia skróci ten czas - mówił Moroz.

Auta samochodowe są jednak drogie, polski Re-Volt kosztuje 60,2 tys. zł bez podatku VAT, a auta podobne do prezentowanej w Warszawie Tesli, to wydatek rzędu 100 tys. funtów.

W ramach programu pilotażowego 5 samochodów elektrycznych zostanie przekazanych Urzędowi Miasta w Warszawie. Dane zebrane na podstawie ich eksploatacji posłużą opracowania planów dalszej rozbudowy sieci. Autorzy projektu dążą do stworzenia systemu funkcjonalnego i przyjaznego użytkownikowi, który stanie się podstawą do rozwoju elektrycznego ruchu drogowego w stolicy.

- Projekt jest także modelowym przykładem współpracy sektora prywatnego z władzami lokalnymi i Unią Europejską. To dla nas bardzo cenne doświadczenie i ogromna przyjemność – powiedział Filip Thon, prezes zarządu RWE Polska.

W ubiegłym roku RWE we współpracy z firmą Daimler oraz Rządem Federalnym Niemiec uruchomiło system eksploatacji samochodów elektrycznych w „e-mobility Berlin”. RWE stawia w Berlinie 500 punktów ładowania samochodów elektrycznych. Pozyskane w czasie realizacji tego przedsięwzięcia doświadczenia są bazą do realizacji programu pilotażowego w Warszawie.

RWE Polska, która sprzedaje energię dla 900 tys. klientów oraz RWE Stoen Operator, który zarządza warszawską siecią elektroenergetyczną.

W galerii: Pierwszy publiczny punkt ładowania samochodów elektrycznych w Warszawie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

46 lat temu podpisano Porozumienie Jastrzębskie

3 września to na Śląsku dzień symboliczny. Tego dnia w 1980 r. o godz. 5.45 został podpisany dokument kończący strajk w KWK Manifest Lipcowy w Jastrzębiu-Zdroju: „Protokół porozumienia zawartego przez Komisję Rządową i Międzyzakładowy Komitet Strajkowy w dniu 3 września 1980 r. w Kopalni Węgla Kamiennego Manifest Lipcowy". Dzisiaj odbędą się uroczystości upamiętniające to wydarzenie.

Samorządy i wspólnoty mieszkańców będą mogły zakazać najmu krótkoterminowego

Do projektu nowelizacji regulującej najem krótkoterminowy wrócą przepisy uprawniające gminy, wspólnoty oraz spółdzielnie mieszkaniowe do zakazywania najmu krótkoterminowego - przekazał w środę przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.

Co trzecia rodzina kłóci się o koszty utrzymania domu

Wysokie koszty utrzymania gospodarstwa domowego to główny powód konfliktów 31 proc. rodzin z dziećmi; ankietowani kłócą się też m.in. o brak oszczędności - wynika z badania BIG InfoMonitor. Dane wskazują również, że kwota niezapłaconych alimentów sięga niemal 17 mld zł.

CPN to już przeszłość, napięty budżet nie pozwala na kontynuację

Program Ceny Paliwa Niżej zakończył się, to już przeszłość i nie ma w tej chwili możliwości jego kontynuacji ze względu na "bardzo napięty" budżet państwa - poinformował w środę  minister energii Miłosz Motyka.