W tym roku zarejestrowano już ponad 1600 samochodów z napędem elektrycznym

fot: Maciej Dorosiński

Na razie niewiele wiadomo na temat polskiego auta elektrycznego

fot: Maciej Dorosiński

 Po polskich drogach jeździ 5,9 tys. aut elektrycznych; od stycznia do maja br. liczba rejestracji elektrycznych samochodów osobowych w Polsce wzrosła o 100 proc. wobec analogicznego okresu 2018 r. - wynika z tzw. Licznika elektromobilności.

"Licznik" został uruchomiony i jest aktualizowany przez Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) oraz Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM). Dzięki niemu można się dowiedzieć, ile różnych rodzajów pojazdów elektrycznych porusza się aktualnie po polskich drogach i ile działa stacji ładowania.

Jak podano w komunikacie, od stycznia do maja br. liczba rejestracji elektrycznych samochodów osobowych w Polsce wzrosła o 100 proc. wobec analogicznego okresu 2018 r. W tym samym czasie zeszłego roku zarejestrowano 815 pojazdów elektrycznych, w tym roku - 1633.

"Na koniec maja br. w Polsce zarejestrowanych było 5 889 elektrycznych samochodów osobowych, z których blisko dwie trzecie stanowiły pojazdy w pełni elektryczne (BEV, ang. battery electric vehicles) - 3 723, a pozostałą część hybrydy typu plug-in (PHEV, ang. plug-in hybrid electric vehicles) - 2 166" - napisano w informacji.

Zgodnie z "Licznikiem" podział rynku między BEV a PHEV w Polsce niezmiennie wynosi 63 proc. do 37 proc. Zauważono, że park elektrycznych pojazdów ciężarowych i dostawczych na koniec maja br. zwiększył się do 314 szt., a elektrycznych skuterów i motocykli - do 4 139 szt. W porównaniu do danych z kwietnia, liczba autobusów elektrycznych utrzymała się na tym samym poziomie i wynosi 198 szt.

Prezes PZPM Jakuba Faryś zwrócił uwagę na prawie trzykrotny wzrost liczby zarejestrowanych elektrycznych pojazdów ciężarowych i dostawczych. Według niego to sygnał, że coraz więcej firm transportowych, szczególnie tych działających w miastach, częściej bierze pod uwagę fakt, że transport może być przyjazny mieszkańcom aglomeracji i środowisku, w którym żyją.

"Od stycznia do końca maja br. wzrosty odnotowano zarówno w segmencie elektrycznych samochodów osobowych (+ 100 proc. rdr), jak i elektrycznych samochodów dostawczych i ciężarowych (+170 proc. rdr). To cieszy, jednak pamiętajmy, że liczba rejestracji pojazdów zeroemisyjnych w Polsce wciąż pozostaje stosunkowo niska. Konieczne jest stymulowanie tego rynku i jak najszybsze uruchomienie Funduszu Niskoemisyjnego Transportu" - dodał, cytowany w komunikacie, dyrektor zarządzający PSPA Maciej Mazur.

W "Liczniku" zauważono, że wraz ze wzrostem liczby pojazdów, rozwija się również ogólnodostępna infrastruktura ładowania. Na koniec maja br. w Polsce funkcjonowały 694 stacje ładowania pojazdów elektrycznych (1 259 punktów), w tym najwięcej w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Katowicach, Poznaniu, Gdańsku i Szczecinie. 35 proc. stanowiły szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a 65 proc. wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW.

"Co warte podkreślenia, udział stacji DC systematycznie wzrasta" - dodano.

Jak wyjaśniono, dane zostały opracowane przez PZPM i PSPA na podstawie złożonych analiz danych pochodzących m.in. z Centralnej Ewidencji Pojazdów, a także własnych badań i prowadzonych ewidencji. (PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.