W tym roku z górnictwa odeszło 6,8 tys. osób. Trzy kopalnie wygaszane
W tym roku z górnictwa odeszło 6,8 tys. osób, co oznacza spadek zatrudnienia w sektorze o prawie 10 proc. - poinformował w poniedziałek wiceminister energii Marian Zmarzły. Zapowiedział, że w tym roku zostaną wygaszone trzy kopalnie węgla kamiennego.
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
Ruch Bielszowice
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher
W tym roku z górnictwa odeszło 6,8 tys. osób, co oznacza spadek zatrudnienia w sektorze o prawie 10 proc. - poinformował w poniedziałek wiceminister energii Marian Zmarzły. Zapowiedział, że w tym roku zostaną wygaszone trzy kopalnie węgla kamiennego.
Wiceminister podkreślił jednocześnie, że węgiel pozostanie ważnym elementem bezpieczeństwa energetycznego Polski w okresie przejściowym.
- Utrzymujemy kierunek zamykania kopalń, odchodzenia od węgla, ale w okresie przejściowym będzie on pełnił jeszcze bardzo ważną rolę - powiedział Zmarzły podczas konferencji prasowej w Kościelisku k. Zakopanego, poświęconej najnowszym działaniom podejmowanym w związku z transformacją w sektorze górnictwa.
W tym roku wygaszane są kopalnie Bobrek, Wujek i Bielszowice
W przyszłym roku nie przewidziano zamykania kolejnych zakładów. Wśród następnych kopalń wskazanych do likwidacji w umowie społecznej wymienił kopalnie Bolesław Śmiały i Sośnicę.
Zmarzły zaznaczył, że tempo transformacji sektora górniczego powinno uwzględniać bezpieczeństwo energetyczne kraju i rozwój nowych źródeł energii. Jak wskazał, zgodnie z zapisami umowy społecznej kopalnie mają funkcjonować do 2049 r.
Zwrócił również uwagę na założenia Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK). Według jednego z rozpatrywanych scenariuszy w 2040 r. Polska będzie nadal potrzebowała 10 mln ton węgla.
- Bez tego węgla całkowicie nie potrafimy jeszcze funkcjonować. Wiemy też, że problemy są w Europie z budową elektrowni jądrowych i istnieją poślizgi kilkuletnie - powiedział wiceminister.
Czekając na atom
Jak dodał Zmarzły, zgodnie z obecnymi planami pierwszy blok polskiej elektrowni jądrowej ma zostać uruchomiony w 2036 r. Wiceminister zaznaczył jednak, że należy brać pod uwagę możliwość opóźnień i przygotować scenariusze awaryjne, w tym utrzymanie części kopalń w celu zabezpieczenia krajowego systemu energetycznego.
- Trzeba zakładać i być w dobrej myśli, natomiast też trzeba patrzeć na scenariusz, gdyby się to nie udało, żeby pozostawić pewne kopalnie w takim systemie, który będzie zabezpieczał system energetyczny kraju - podkreślił.
Wiceminister wskazał na konieczność bieżącego monitorowania sytuacji geopolitycznej, konfliktów zbrojnych i zagrożeń dla łańcuchów dostaw surowców. Zaproponował również dyskusję nad przygotowaniem specjalnej ustawy, która pozwoliłaby wcześniej przewidywać i uwzględniać różne scenariusze zagrożeń dla bezpieczeństwa energetycznego.
Zmarzły poinformował także, że rząd skierował do Komisji Europejskiej wniosek dotyczący modyfikacji obowiązującej od początku roku ustawy o funkcjonowaniu górnictwa. Jak wyjaśnił, wniosek obejmuje mechanizmy wsparcia przedsiębiorstw górniczych, osłony dla pracowników oraz rozwiązania związane z dotowaniem redukcji wydobycia.
Strona polska oczekuje akceptacji proponowanych zmian przez Komisję Europejską. Wiceminister podkreślił, że dyskusja o przyszłości górnictwa nie dotyczy samego kierunku transformacji, lecz jej tempa, które powinno pozwolić na bezpieczne przejście do stabilnych, niskoemisyjnych źródeł energii, w tym energetyki jądrowej.