W tym roku w kopalniach wydano na bhp ponad miliard złotych

Nakłady na bezpieczeństwo pracy górników ciągle rosną. W tym roku Kompania Węglowa wydała na bhp 656 mln zł, czyli o 12,9 proc. więcej niż w ubiegłym roku. W przeliczeniu na jednego pracownika daje to niebagatelną kwotę ponad 10 tysięcy złotych, a w odniesieniu do wydobycia tony węgla jest to 20 tys. zł. W Jastrzębskiej Spółce Węglowej wydatki na zapewnienie bezpieczeństwa górnikom sięgają już 22 tysięcy złotych na pracownika. W Katowickim Holdingu Węglowym jest to 19 tys. na każdego zatrudnionego.

Z liczb można wnioskować, że życie i zdrowie górnika jest cenione. A jednak ludzie nie czują się bezpiecznie, rozpoczynając kolejną szychtę. Mówiono o tym podczas piątkowej debaty w Wyższym Urzędzie Górniczym, którą zorganizowano z inicjatywy Ministerstwa Gospodarki. O takie zderzenie opinii pracodawców, związkowców i ekspertów w kwestiach dotyczących bhp zabiegali związkowcy po wrześniowej katastrofie w Ruchu „Śląsk” kopalni „Wujek”. Decyzja o zorganizowaniu debaty zapadła na ostatnim posiedzeniu Komisji Trójstronnej.

– Relacje ekonomiczne – nakładów na bezpieczeństwo w przeliczeniu na jednego zatrudnionego czy jedną tonę wydobywanego węgla, są oczywiste. Tu nikt nikomu nie robi łaski. Braki, czyli niespełnianie wymogów w zakresie bezpieczeństwa, to w skrajnych przypadkach wyrok dla kopalni. Wszyscy wiemy, że wydatki na bezpieczeństwo systematycznie rosną od wielu już lat. W tej chwili stajemy przed pytaniem, jak się wydaje te pieniądze, czy są one efektywnie wykorzystywane – mówił nam kilka dni przed katowicką debatą Stanisław Gajos, prezes Katowickiego Holdingu Węglowego SA.

Przed tygodniem przedstawiciele pięciu spółek wydobywających węgiel kamienny prezentowali swoje programy zapewnienia załogom bezpieczeństwa pracy. Wskazywano nie tylko na systematyczny wzrost nakładów. Przedstawiano nowatorskie rozwiązania dotyczące szkoleń oraz ochrony indywidualnej i na stanowiskach pracy. Związkowcy nie byli tym usatysfakcjonowani. Twierdzili, że mało wiedzą o tych programach i mieli znikomy wpływ na ich tworzenie.

Intencją organizatorów debaty było opracowanie programu naprawczego w zakresie bhp. Trzeba będzie jeszcze nań zaczekać. Wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska, która przewodniczyła piątkowym obradom w WUG-u, wydała pracodawcom górniczym polecenie przedyskutowania programów bhp w kopalniach i uzupełnienie ich o sugestie lub wnioski zgłoszone przez organizacje społeczne. Po uzyskaniu akceptacji załogi, programy mają się stać przedmiotem kolejnej debaty.

– Bezpieczeństwo zależy od wszystkich zatrudnionych i nie jest zadaniem tylko dla pracodawców. Statystyka wypadkowości układa się w sinusoidę, czyli po okresie dobrym, następuje pogorszenie wyników. Niestety, od 2006 roku w kopalniach przybywa wypadków ciężkich i śmiertelnych. Górnictwo, podobnie jak inne branże polskiej gospodarki, musi się dostosować do unijnej strategii. Oznacza to nie tylko ograniczenie liczby wypadków, ale również chorób zawodowych. Niedawno przyjęliśmy strategię działania WUG-u na lata 2010-2015. Nasz program jest ukierunkowany przede wszystkim na górnictwo podziemne, ponieważ to ono generuje aż 90 proc. wszystkich wypadków w polskim górnictwie. Po piątkowych prezentacjach widać, że pracodawcy wiedzą, co mają robić. Potrzebny jest zakup nowego parku maszynowego, zwalczanie zagrożeń i poszanowanie przepisów – powiedział „TG” Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego.

Zgodnie ze strategią Unii Europejskiej liczba wypadków przy pracy do 2012 r. powinna zostać zmniejszona o 25 proc, a chorób zawodowych o 30 proc. Wskaźnik częstotliwości wypadków przy pracy w górnictwie, mierzony liczbą poszkodowanych na 1000 pracujących, wynosił w ub. r. 18,04, czyli był najwyższy w skali całej gospodarki. Dla wszystkich gałęzi poziom tego wskaźnika wynosił 8,92. Górnictwo, obok budownictwa, rolnictwa i przetwórstwa przemysłowego, należy do sektorów gospodarki niosących największe ryzyko utraty zdrowia i życia w pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy chętnie jeżdżą elektrykami? Jest ich coraz więcej

Pod koniec września w Polsce było zarejestrowanych 166 057 osobowych i użytkowych samochodów całkowicie elektrycznych.

Kierunek: elektromobilność

Podczas Kongresu Nowej Mobilności, który odbył się pod koniec września 2026 roku w Katowicach, zaprezentowano strategię KOMPAS 2035, wyznaczającą kierunki transformacji polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Jednym z jej założeń jest zwiększenie produkcji pojazdów w Polsce do miliona rocznie do 2035 roku, z czego 90% miałyby stanowić samochody elektryczne. Jaką rolę w rozwoju polskiej motoryzacji może odegrać ElectroMobility Poland (EMP)?

Miliony na modernizację pieca w Hucie Katowice

W walcowni średniej ArcelorMittal Poland w Dąbrowie Górniczej zakończył się remont i modernizację pieca pokrocznego nr 1. Prace trwały prawie dwa miesiące, a ich wartość wyniosła 2,68 mln zł.

Pracująca dla kopalń spółka przewiozła o blisko 1,5 mln ton towarów więcej

Grupa PKP Cargo w pierwszym półroczu 2026 r. przewiozła o blisko 1,5 mln ton towarów więcej niż w pierwszym półroczu 2025 r. - poinformowała w środę p.o prezesa PKP Cargo Monika Starecka.