W tym roku PKB Polski wzrośnie o 3,7 proc.

1702968763 s pieniadze2 pixabay res 1200

Związkowcy z KGHM Zanam chcą podwyżki stawek osobistego zaszeregowania o 15 proc.

Analitycy PKO BP zakładają, że w tym roku PKB Polski wzrośnie o 3,7 proc. - poinformował podczas wtorkowego spotkania z dziennikarzami główny ekonomista PKO BP Piotr Bujak. Według niego inflacja w marcu może spaść poniżej 2 proc., a na pewno będzie poniżej 2,5 proc.

- Nasza prognoza wzrostu gospodarczego w Polsce w tym roku to jest 3,7 proc.; patrząc na różne ankiety, to jest jedna z najwyższych prognoz. Niezmiennie nasz optymizm co do siły wzrostu gospodarczego w tym roku w Polsce wynika z naszej wiary w odbudowę popytu konsumpcyjnego - powiedział główny ekonomista PKO BP.

Wyjaśnił, że taki wzrost gospodarczy będziemy zawdzięczać mocnemu spadkowi inflacji. Stwierdził, że PKO BP zakłada, iż średnioroczna inflacja w tym roku może być w okolicy 3,5 proc.

Przypomniał, że w 2024 r. wzrost płacy minimalnej sięgnie 20 proc., płaca nauczycieli wzrośnie o 30 proc. a pracowników sfery budżetowej o 20 proc.

- To powoduje, że - nawet przy osłabieniu dynamiki płac w niektórych częściach sektora przedsiębiorstw - ogólna dynamika wynagrodzeń pozostaje na dwucyfrowym poziomie, więc realne płace rosną w rekordowym tempie. To musi się przełożyć na mocne odbicie realnej dynamiki konsumpcji, nawet jeżeli założymy, że musi się też odbudowywać stopa oszczędności - powiedział Bujak.

Dodał, że popyt konsumpcyjny w tym roku, przy mocnym wzroście realnych dochodów, mimo odbudowy oszczędności, będzie realnie rósł w tempie ok. 4 proc., podczas gdy rok wcześniej był to spadek o 1 proc.

Według Bujaka kolejnymi filarami wzrostu będą inwestycje i odblokowanie środków unijnych w ramach KPO.

Jak wskazał główny ekonomista PKO BP, odczyt inflacji w marcu może spaść poniżej 2 proc., a na pewno będzie to poniżej 2,5 proc. To prawdopodobnie będzie dołek, taki lokalny, w ścieżce inflacji i już w kwietniu inflacja może zacząć rosnąć - stwierdził.

Jego zdaniem w przypadku cen żywności powrót do standardowej stawki VAT na podstawowe produkty żywnościowe nie zostanie przełożony w pełni na ceny konsumpcyjne.

Bujak wyjaśnił, że do wyraźniejszego wzrostu inflacji może dojść w drugiej połowie roku, jeśli nastąpi odmrożenie cen energii i w takim scenariuszu inflacja CPI na koniec roku mogłaby wynieść maksymalnie 6 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.

Leszek Miętek powołany do rady nadzorczej spółki pracującej dla kopalń

Leszek Miętek został powołany do rady nadzorczej PKP Cargo, jako przedstawiciel pracowników - poinformowała spółka w piątek w komunikacie giełdowym. Miętek jest prezydentem Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Walcownia Blach Batory inwestuje 70 mln złotych

Nakładem 70 mln złotych Walcownia Blach Batory planuje wejść w segment produkcji blach o podwyższonej twardości. Będą produkowane w nowej technologii pomijającej obróbkę cieplną, co znacznie zmniejszy energochłonność procesu, a w konsekwencji zwiększy marże zakładu.  Inwestycja potrwa do końca 2027 r. 

Na Wall Street przewaga spadków, Dow tuż przy poziomie 52 tys. pkt

Wtorkowa sesja na Wall Street zakończyła się przewagą spadków głównych indeksów, a inwestorzy przenosili się z sektora producentów układów scalonych do spółek cyklicznych w efekcie spadku cen ropy naftowej. Dow Jones w ciągu sesji po raz pierwszy w historii przekroczył na krótko poziom 52.000 punktów.