W tym roku nie będzie problemów z zakupem węgla opałowego

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Grupa PGG pomimo niedopełnienia przez miasto Łódź formalności związanych z zamówieniami węgla, m.in nie potwierdzeniem przez miasto odbiorów, wysłała kolejne transporty węgla

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

W tym roku na polskim rynku nie będzie problemów z zakupem węgla opałowego dla gospodarstw domowych - oceniają przedstawiciele Ministerstwa Aktywów Państwowych i Polskiej Grupy Górniczej. Spółka, która zaspokoi około 40 proc. krajowego popytu w tym segmencie, zachęca do zaopatrywania się w węgiel już teraz.

Z przedstawionych prognoz największego krajowego producenta węgla wynika, że w tym roku zużycie tego surowca w sektorze bytowym wyniesie ok. 7 mln ton i będzie niższe niż średnia z lat ubiegłych, sięgająca nawet 9-10 mln ton rocznie. Eksperci tłumaczą to cieplejszymi zimami oraz zapasami, które wielu klientów zrobiło w 2022 roku, pod presją kryzysu energetycznego.

Szacuje się, że w tym roku prawie 5 mln ton węgla zapewni krajowe górnictwo, w tym ok. 3 mln ton - kopalnie PGG. Pozostałe 2 mln będzie pochodziło z importu, który w dużej części jest już dokonany i węgiel znajduje się w Polsce.

- Zarówno jakość węgla, jak i ceny kreowane przez PGG stały się swego rodzaju wzorcem i punktem odniesienia dla innych dostawców na rynku w kraju. Pozwala to nam skuteczniej chronić budżety domowe Polaków przed powrotem niekorzystnych zjawisk cenowych, których musimy spodziewać się mimo obecnej stabilizacji, dopóki trwa rozpętana przez Moskwę wojna - skomentował w środę wiceminister aktywów państwowych Marek Wesoły, odpowiedzialny w resorcie za sprawy górnictwa.

- 2 mln ton węgla uzupełnimy zapasami z importu, które w większości znajdują się już w Polsce. Nie ma zatem ryzyka niedoboru węgla na krajowym rynku w sezonie grzewczym 2023/2024 - zapewnił wiceminister, który jest także pełnomocnikiem rządu do spraw transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego.

W ostatnim czasie PGG rozpoczęła kampanię sprzedażową, chcąc zachęcić klientów do przyspieszenia zakupów. M.in. od drugiej połowy czerwca cena węgla opałowego u kwalifikowanych dostawców, czyli w 166 partnerskich składach PGG w całej Polsce, jest taka sama jak w sklepie internetowym. Oznacza to, że odbiorca nie płaci za transport węgla z kopalni do składu kwalifikowanego dostawcy w każdym miejscu w Polsce - tak będzie do końca lipca.

- Wcześniej jedynie mieszkańcy Górnego Śląska mogli kupować węgiel przy niskich kosztach dystrybucji. Teraz umożliwiamy to wszystkim klientom, niezależnie od województwa, poprzez rozbudowaną sieć Kwalifikowanych Dostawców Węgla (KDW). Kwalifikowani dostawcy mają też pomagać klientom w zakupach w sklepie internetowym PGG - podkreślił prezes PGG Tomasz Rogala..

- Dzięki zbudowaniu sieci KDW, koszty transportu do najróżniejszych zakątków kraju we wszystkich województwach są najniższe z możliwych lub nawet zerowe, jak w naszych ostatnich promocjach. Nasza oferta i pomysł na dystrybucję stały się wyznacznikiem na rynku. Zewnętrzne rankingi cenowe przekonują, że jeśli można dziś kupić detalicznie węgiel znacznie tańszy niż w e-sklepie PGG, to będzie on też paliwem wyraźnie słabszej jakości, o dużo niższej wartości opałowej - dodał prezes PGG.

W ostatnim czasie PGG dokonała również nowej wyceny określonej ilości tzw. węgli grubych z kopalń rybnickich, ustalając ich cenę (do końca lipca) na 1100 zł za tonę. Ma to zwiększyć płynność sprzedaży, by węgiel nie czekał na zwałach i nie ulegał degradacji. Ponadto do końca czerwca trwa akcja, w ramach której klienci mogą kupić dwie równe partie węgla, gdzie druga partia jest tańsza od pierwszej.

- W efekcie cena niektórych sortymentów grubych oferowanych przez PGG w promocji jest identyczna z ceną z przed kryzysu wywołanego agresją Rosji na Ukrainę. Ceny stabilizują się i wróciły już niekiedy do poziomów sprzed wybuchu wojny. Na rynku doszło do strukturalnej zmiany korzystnej dla konsumentów - ocenił wiceminister Wesoły.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.

2029 09 Tauron dystrubucja 1200x900 02

Rachunki za prąd spadną. Wystarczy jedna zmiana

W większości gospodarstw domowych, sposób korzystania z prądu zmienia się wraz z pojawieniem się nowych urządzeń, zmianą trybu pracy czy montażem klimatyzacji. To z kolei powoduje, że taryfa wybrana wiele lat temu, może już nie być dostosowana do naszego stylu życia. Jak wskazują operatorzy, sama zmiana taryfy może znacznie obniżyć rachunki.