W tym roku dwukrotnie wstrzymywano działalność Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach

fot: Tomasz Rzeczycki

Chodnik łączący szyb Żmija z szybem Anioł

fot: Tomasz Rzeczycki

Ile osób wystarczy do nadzorowania nieczynnej kopalni? Dosłownie garstka. Wyłączona z użytkowania Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach jest tego przykładem.

- Dwóch górników jest na zmianie plus osoba na powierzchni do dozorowania - mówi Grzegorz Rudnicki, członek zarządu Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej w Tarnowskich Górach, będącego właścicielem kopalni.

Rak 2020 nie zapisze się najlepiej w kronikach kopalni. Dwukrotnie wstrzymywano jej działalność. Najpierw 12 marca, a więc w dniu, w którym wprowadzono w Polsce stan zagrożenia epidemicznego. Kopalnia nie funkcjonowała niemal trzy miesiące, do 5 czerwca. Ponownie zaprzestano przyjmować zwiedzających od 4 listopda 2020 r. Taki stan utrzymuje się do dzisiaj.

- Są telefony, kiedy i czy jesteśmy otwarci. Tych telefonów jest sporo. Ale nie spodziewamy się, że turyści wpadną do nas jak w czarny czwartek w Stanach Zjednoczonych - stwierdza Grzegorz Rudnicki z SMZT.

Tarnogórska kopalnia udostępnia wyrobiska po eksploatacji rud srebronośnych, w których wydobycie zakończono w czasach II Rzeczpospolitej. Trasę podziemną udostępniono w 1976 r., a największym powodzeniem cieszyła się ona u schyłku XX w. W 2020 r. kopalnię w Tarnowskich Górach zwiedziło 27 535 osób i był to najniższy roczny wynik, nie licząc roku otwarcia. Nawet w latach s70. XX w. frekwencja była wyższa.

Kopalnia w Tarnowskich Górach nie posiada statusu instytucji kultury czy muzeum, więc jej zamknięcie nie było podyktowane formalnym zakazem, wprowdzonym decyzją rządu. Jednak z uwagi na drastyczny spadek ruchu turystycznego gospodarze kopalni zdecydowali się zamknąć ją z przyczyn ekonomicznych. Przypuszczalnie ponowne otwarcie będzie mogło nastąpić nie wcześniej, niż wiosną.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.