W Turcji ugaszono pożar rurociągu Baku-Ceyhan
Zbudowany kosztem 4 mld dolarów rurociąg omija łukiem terytorium skonfliktowanej z Azerbejdżanem Armenii, transportując azerską ropę przez Gruzję do portu Ceyhan na śródziemnomorskim wybrzeżu Turcji. Jego przepustowość sięga miliona baryłek ropy dziennie - co stanowi ponad 1 proc. światowego zapotrzebowania na ten surowiec.
Walczący o utworzenie własnego państwa we wschodniej Turcji kurdyjscy separatyści oświadczyli, iż pożar był efektem dokonanego przez nich zamachu. Jednak według przedstawicieli tureckich władz cywilnych i wojskowych, wybuchu nie spowodował akt sabotażu, lecz usterka techniczna.
Jak oceniają przedstawiciele branży naftowej, przerwa w dostawach azerskiej ropy do Ceyhanu potrwa około trzech tygodni.