W Tarnowskich Górach będą naśladować Kraków

fot: Tomasz Rzeczycki

Przejażdżki mikrobusem spod Zabytkowej Kopalni Srebra będą nowością w programie tegorocznej Industriady

fot: Tomasz Rzeczycki

Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej zamierza uruchomić zbiórkę publiczną na utrzymanie swoich obiektów. Główne źródło utrzymania, jakim przez lata były Zabytkowa Kopalnia Srebra i Sztolnia Czarnego Pstrąga, przestały bowiem generować przychody. Z początkiem listopada oba te obiekty zostały zamknięte dla zwiedzających.

 - Nie uważamy, żebyśmy stracili na tym wizerunkowo, bo jako organizacja pozarządowa możemy prowadzić kampanie społeczne i zbiórki na funkcjonowanie. Będziemy takie zbiórki przeprowadzali. Zwrócimy się też z apelem do społeczeństwa o pomoc. Pracujemy obecnie nad szczegółami - informuje Grzegorz Rudnicki, członek zarządu Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.

Tarnogórscy miłośnicy działają w sposób zorganizowany od połowy XX w., początkowo pod nazwą Stowarzyszenie Miłośników Historii i Zabytków Ziemi Tarnogórskiej. Od samego początku głównym celem działalności było uchronienie przed zagładą i udostępnienie społeczeństwu fragmentu płytkich wyrobisk po eksploatacji rud ołowiu i srebra, rozciągających się głównie pod południową częścią miasta.

Zebranie założycielskie ZMZT odbyło się 31stycznia 1954 r. Podjęto wówczas uchwałę o jak najrychlejszym zbudowaniu kopalni muzealnej. W statucie stowarzyszenia umieszczono też zapis mówiący, że jego celem jest odbudowa kopalni zabytkowej. Dopięto tego w 1976 r. Znacznie wcześniej, w 1957 r., udostępniona została Sztolnia Czarnego Pstrąga. Kilka lat temu oba te obiekty stały się częścią wpisu na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Jednak w odróżnieniu od figurujących na tej samej liście polskich zabytkowych kopalń soli kamiennej, tarnogórska kopalnia i sztolnia przez ostatnie dziesięciolecia nie mogły liczyć na żadne wsparcie z budżetu państwa. Stąd pomysł, aby zwrócić się o wsparcie do społeczeństwa.

- Uruchomimy na pewno skarbonkę w kopalni na utrzymanie dziedzictwa, na konserwację obiektów skansenu i na inne zadania. Tak robią obiekty typu Kraków i Zamek na Wawelu. Są duże skarbony i ludzie chętnie wrzucają do niej pieniądze. Jesteśmy organizacją społeczną o dużym zaufaniu społecznych, dużych osiągnięciach na polu kultury i edukacji. Wiele zrobiliśmy dla miasta, dlatego uważamy, że ludzie nam zaufają i nas wspomogą. Będziemy również prowadzili zbiórki w internecie - uważa Grzegorz Rudnicki z SMZT.

Z pomysłu pozyskania środków pieniężnych z działalności pozabiletowej próbowały skorzystać wcześniej inne turystyczne kopalnie. Przykładowo kopalnia niklu w Szklarach koło Ząbkowic Śląskich prowadziła zbiórkę na jednym z portali internetowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Politechnice Śląskiej zabrzmiało Gaudeamus

Prof. dr hab. inż. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej: - Przyszłość nie jest miejscem, do którego kiedyś dotrzemy. Przyszłość jest czymś, co wspólnie tworzymy. Dla uniwersytetu technicznego to stwierdzenie ma znaczenie szczególne. 

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów.