W sztolni w Knurowie wyremontują kombajn chodnikowy

Kombajn sztolnia GAL

fot: Jarosław Galusek

Sztolnia w Knurowie to nie tylko kombajn szkoleniowy, ale także pomieszczenia ćwiczebne dla młodzieży, imitujące warunki dołowe

fot: Jarosław Galusek

W sztolni ćwiczebnej kopalni "Knurów" już wkrótce pojawi się drugi kombajn chodnikowy, który posłuży do szkolenia młodzieży. Jak poinformował portal nettg.pl Zbigniew Kosmala, starszy inspektor ds. szkolenia młodzieży, kombajn będzie remontowany przez pracowników kopalni i młodzież z Zasadniczej Szkoły Zawodowej nr 2 w Knurowie.

 

Aktualnie w sztolni znajduje się kombajn ścianowy (oficjalnie oddany do użytku 27 maja) sprowadzony z Zakładu Górniczego "Piekary" i kombajn chodnikowy starego typu, który jest jest już zabytkiem muzealnym, ale nadal będzie służyć młodzieży. Teraz do dyspozycji adeptów górnictwa jest kolejny kombajn chodnikowy, sprowadzony z kopalni "Bobrek-Centrum". Wskazała go Kompania Węglowa, właściciel bytomskiego zakładu.

- Nowy kombajn został sprowadzony jako złom i aktualnie znajduje się w kopalnianym magazynie. My go złożymy i wyremontujemy. W ramach nauki będzie się nim zajmowała nasza młodzież, która później będzie miała okazję zdobyć wiedzę praktyczną - przyznaje inspektor Kosmala.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.